W Paryżu przeciw małżeństwom gejów, w Watykanie – w ich obronie

W Watykanie aktywistki Femenu zostały natychmiast zatrzymane (fot. PAP/EPA/CLAUDIO PERI)

Działaczki ukraińskiego ruchu Femen zorganizowały w Watykanie akcję w obronie praw mniejszości seksualnych. Cztery kobiety rozebrały się do pasa na Placu św. Piotra podczas mszy odprawianej przez papieża Benedykta XVI. Na piersiach miały napisane „In Gay We Trust”. Zostały natychmiast zatrzymane przez policję. Z kolei w Paryżu odbyła się – w formie marszu – manifestacja przeciwko ślubom homoseksualistów. Wg różnych źródeł wzięło w niej udział od 340 tys. do 800 tys. osób.

Demonstracja, nazywana przez organizatorów „Marszem wszystkich”, była protestem przeciw ustawie, której socjalistyczny rząd Francji nadał nazwę „Małżeństwo dla wszystkich”. Ustawa ma być rozpatrywana przez francuski parlament od 29 stycznia.

Manifestanci przeszli przez miasto w trzech kolumnach pod wieżę Eiffla; to tu na gigantycznych ekranach widniała liczba 800 tysięcy; tylu ludzi – zdaniem organizatorów –- protestowało przeciwko projektowi ustawy. Prefektura paryskiej policji informowała o 340 tysiącach.

Manifestacji towarzyszyły dźwięki muzyki grupy rockowej U2 i przebojów techno. – Jest nam trochę zimno, ale jesteśmy zmotywowani – powiedział jeden z uczestników marszu. W niedzielę w Paryżu było około 4 stopni C.

„Nie chcemy twej ustawy, Francois” – głosił napis na transparentach adresowany do prezydenta Hollande'a. – Chcemy wycofania tej ustawy – powiedziała jedna z organizatorek protestu Patricia Soullier.

Równocześnie z demonstracją w Paryżu przeciwko małżeństwom homoseksualnym i adopcji dzieci przez takie pary protestowało kilkuset Francuzów w Rzymie. Organizatorzy protestu w stolicy Włoch wręczyli ambasadorowi Francji Alainowi Leroy list, w którym proszą prezydenta Francji o wycofanie projektu.

We Francji geje i lesbijki mogą zawierać od 1999 roku rejestrowane związki partnerskie, tzw. PACS. Legalizowane są związki nieformalne między dwojgiem ludzi bez względu na płeć; dają takim parom w niektórych dziedzinach (np. rozliczanie się z fiskusem) prawa podobne do tych, jakie maja małżeństwa heteroseksulane. Francois Hollande zapowiedział jednak podczas ubiegłorocznej kampanii przed wyborami prezydenckimi rozszerzenie praw par homoseksualnych.

Projekt nowej ustawy umożliwia takim parom zawieranie cywilnych związków małżeńskich i adoptowanie dzieci. Nie pozwala jednak na korzystanie przez pary tej samej płci z metod medycznie wspomaganej prokreacji, jak technika in vitro.

Projekt ustawy wywołał w ostatnich tygodniach silny sprzeciw w środowiskach religijnych i politycznych. Wystąpili przeciw niemu przedstawiciele wyznań monoteistycznych: chrześcijan, muzułmanów i żydów. Najbardziej zdecydowanie przeciw legalizacji takich związków opowiedział się Kościół katolicki.

Przeciwna legalizacji małżeństw tej samej płci i adopcji dzieci jest główna siła opozycyjna w kraju, Unia na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP). To centroprawicowe ugrupowanie zapowiedziało, że jeśli socjaliści przeforsują swój pomysł, to prawica po ponownym dojściu do władzy unieważni tę ustawę. Wielu francuskich merów ogłosiło, że w razie legalizacji małżeństw osób jednej płci odmówią udzielenia zgody na takie śluby cywilne.

Mająca bezwzględną większość w parlamencie lewica może jednak samodzielnie przeprowadzić projekt, realizując tym samym wyborczą obietnicę prezydenta Hollande'a.

Z sondażu, opublikowanego w weekend w tygodniku „Le Nouvel Observateur”, wynika, że 56 proc. Francuzów popiera małżeństwa gejów, ale 50 proc. jest przeciwnych adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

źródło:
Zobacz więcej