Waldemar Żurek w „Młodzież kontra”. – Na ten moment nie mam informacji, by znaleziono jakiś manifest sprawcy. Znaleziono pewne symbole i różną symbolikę przy tej osobie. Nie mogę zdradzić jaką. To jest tajemnica postępowania. Więc na ten moment ja jako prokurator generalny nie chcę w żaden sposób podgrzewać atmosfery – powiedział w programie „Młodzież kontra” w TVP Info minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, komentując okoliczności strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie. W sobotę na Rynku Głównym w Krakowie doszło do tragicznej strzelaniny, w której zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się dwaj policjanci, którzy uczestniczyli w obezwładnianiu napastnika. Sprawca został postrzelony i zatrzymany przez funkcjonariuszy.Program „Młodzież kontra” rozpoczął się od minuty ciszy, którą uczczono pamięć ofiar strzelaniny w Krakowie. Następnie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zabrał głos, nawiązując do postawy policjantów, którzy interweniowali podczas tragicznych wydarzeń na Rynku Głównym.– Chciałbym zacząć od jednej rzeczy. Kupiłem sobie kotylion na 11 listopada, ale chcę go wpiąć dzisiaj, dlatego że chciałbym oddać hołd tym dwóm policjantom, których bohaterstwo spowodowało to, że ta liczba ofiar nie jest tak duża, jak mogła być – powiedział minister, po czym przypiął kotylion do ubrania.– Ja wam chcę powiedzieć o jednej rzeczy. Mamy tutaj różne poglądy w tym studiu. Realizujemy je w różny sposób, ale ja bym bardzo chciał, żeby każdy z was na czas żałoby narodowej, do 11 listopada, zrobił sobie taki kotylion albo go kupił, przypiął go do ubrania i nosił na znak solidarności nas wszystkich, bo dzisiaj musimy się jednoczyć – zaapelował minister.„To jest tajemnica postępowania”Waldemar Żurek przekazał także nowe informacje o stanie zdrowia policjantów rannych podczas strzelaniny.– Z dobrych wiadomości to to, że ten policjant, który był najciężej ranny, dzisiaj został wybudzony ze śpiączki. Cały czas na bieżąco dostajemy informacje o jego stanie zdrowia. Więc mamy dwóch policjantów, którzy dochodzą do zdrowia. Stan jednego jest ciężki, ale rokowania są dobre. Państwo zrobiło wszystko, żeby otoczyć opieką te osoby, które są ranne – powiedział.Prokurator generalny odniósł się również do kwestii motywów działania sprawcy strzelaniny w Krakowie. Zaznaczył, że na obecnym etapie śledztwa jest zbyt wcześnie na formułowanie jednoznacznych wniosków.– Na ten moment nie mam informacji, by znaleziono jakiś manifest sprawcy. Znaleziono pewne symbole i różną symbolikę przy tej osobie. Nie mogę zdradzić jaką. To jest tajemnica postępowania. Też jest przeszukiwane mieszkanie, gdzie były zabite najbliższe osoby. Więc na ten moment ja jako prokurator generalny nie chcę w żaden sposób podgrzewać atmosfery. Nie szukamy kozłów ofiarnych, tylko chcemy dobrze wyjaśnić tę sprawę – dodał.– Jeżeli będę miał pełne informacje i pewne dowody, to obiecuję państwu, że jak najszybciej będę te informacje podawał opinii publicznej. Dzisiaj musimy się skupić na tym, żeby przede wszystkim ci ludzie, którzy są w szpitalach, wracali do zdrowia, ale żeby też otoczyć bliskich ofiar odpowiednią opieką. I przede wszystkim Krakowianie powinni pokazać ten swój hart ducha, który przez pokolenia był w Krakowie, i jedność – powiedział.„Zrobię wszystko, żeby te osoby zostały rozliczone”Minister został zapytany, jak reaguje na hejt wymierzony w policjantów i inne służby po strzelaninie w Krakowie.– Ja jestem wściekły. Oglądam te filmiki i jestem zażenowany, że są ludzie, którzy zachowują się jak przysłowiowe hieny. Chociaż myślę, że nie powinniśmy obrażać tych zwierząt, ale wszyscy wiemy, co oznacza takie określenie. Dokładnie analizowałem przebieg wydarzeń. Policja oddała pierwsze strzały już po trzech minutach od momentu, kiedy zamachowiec, który – wszystko na to wskazuje – był samotnym wilkiem, rozpoczął tę rzeź w Krakowie. Do akcji skierowano 30 zespołów. Bohaterstwo policjantów, widoczne na nagraniach wykonanych telefonami komórkowymi przez świadków zdarzenia, jest tak ogromne, że jestem po prostu zbudowany postawą tych młodych funkcjonariuszy – dodał minister.– Jak widzę, że ktoś próbuje rozgrywać to politycznie, kłamiąc jeszcze, to po prostu gotuje się we mnie. Przestrzegam: jeżeli będzie złamane prawo, to ja zrobię wszystko jako prokurator generalny, żeby te osoby, które naruszają polski system prawa, żerując na tej tragedii, zostały rozliczone – podkreślił.„Wykonali kawał dobrej roboty”W dalszej części programu minister został zapytany, ilu prokuratorów prowadzi czynności związane ze strzelaniną w Krakowie.– Widząc, jaka jest skala tej tragedii, od razu skierowaliśmy siedmiu prokuratorów w Krakowie z różnych jednostek: dwóch z prokuratury rejonowej, jednego z okręgowej, czterech z tak zwanych „pezetów” krakowskich. Ponadto trzech prokuratorów w Ostrowcu Świętokrzyskim podjęło wczoraj pracę – poinformował Żurek.Minister podkreślił, że zabezpieczanie materiału dowodowego wymagało ogromnego zaangażowania służb.– To była trudna robota, dlatego że skala tej tragedii jest ogromna. Była też noc, więc tutaj ogromne podziękowania dla policji, dla straży pożarnej, która zabezpieczała te miejsca, oświetlała je. Chodziło o to, żeby zebrać wszystkie te dowody, które mieliśmy na Rynku i w okolicach Rynku w Krakowie. Więc dziękuję prokuratorom, bo naprawdę wykonali kawał dobrej roboty. Te prace dalej trwają. Jest duża liczba świadków, tam został podstawiony specjalny autokar, żeby ci świadkowie mogli składać zeznania. Ludzie byli w traumie. Widzieli to wszyscy na filmach – powiedział.Czytaj także: Bohaterowie z Krakowa. Chirurdzy ratowali policjantów po strzelaninie