To młodzi funkcjonariusze. Stan dwóch policjantów, którzy po strzelaninie w Krakowie powstrzymali 24-letniego napastnika, jest poważny. Podziękowania za ich bohaterską pracę przekazał premier Donald Tusk. „Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie” – podkreślił. Pojawił się apel o oddawanie krwi. 24-letni sprawca masakry w Krakowie używał karabinka automatycznego, na który prawdopodobnie miał pozwolenie, a w samochodzie przewoził jeszcze kilka sztuk broni. Policjanci mieli go dopaść w trzy minuty, po tym, jak zaczął krwawy rajd na Rynku Głównym.Wtedy policjant oddał kilka strzałów– W pewnym momencie sprawca najechał Subaru na separator na jezdni i chwilę później uderzył w jedno z aut. Wtedy wypadł z samochodu i zaczął strzelać do policjantów. Najpierw postrzelił jednego, a potem drugiego. Gdy szedł ich dobić, wtedy jeden z rannych zdążył wystrzelić do niego. Zamachowiec padł na ziemię, a wtedy policjant oddał doń kilka strzałów – opowiadał w rozmowie z portalem TVP.Info jeden z oficerów krakowskiej policji.Jak przekazał w sobotę wieczorem premier, bohaterscy policjanci to starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański. Obaj zostali ranni, są w szpitalu, a ich stan określany jest jako poważny.Pojawił się też apel o oddawanie krwi.Starszy posterunkowy Jakub Kulik to były żołnierz 18. batalionu, 2. kompanii, który niedawno przeszedł do policji. „Pilnie potrzebuje krwi po tragicznej strzelaninie w Krakowie. Jakub ma niesprawne jedno płuco i w tej chwili każda kropla krwi jest na wagę złota. Prosimy wszystkich ludzi dobrej woli, którzy mogą oddać krew, o zgłaszanie się do stacji krwiodawstwa” – apelują strażacy z OSP Wołczyn. Sześć ofiar, trzy kolejne ciała w domu zamachowcaWedług ostatnich informacji w strzelaninie zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym sprawca.O tym, że 24-letni zamachowiec – najprawdopodobniej Michał O. – mógł przed atakiem w Krakowie zamordować swoich bliskich, poinformował premier Donald Tusk w trakcie odprawy ze służbami.Czytaj więcej: Sprawca masakry w Krakowie mógł wcześniej zabić swoich bliskich