„Trwają czynności w jego domu”. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że sprawca strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie najprawdopodobniej działał sam i miał bardzo radykalne poglądy. Podczas konferencji prasowej z udziałem wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka szef MSWiA przedstawił również nowe informacje o przebiegu ataku, w którym zginęło sześć osób, oraz o stanie poszkodowanych. – Wszystko wskazuje na to, że sprawca działał sam i miał bardzo radykalne poglądy. Trwają czynności w jego domu – powiedział Marcin Kierwiński.Minister spraw wewnętrznych i administracji poinformował, że do zamachu na Rynku Głównym w Krakowie doszło w sobotę tuż po godzinie 15. Podkreślił, że szybka interwencja funkcjonariuszy zapobiegła jeszcze większej tragedii.– Błyskawiczna reakcja policjantów zapobiegła znacznie większej masakrze. Pierwsze strzały policjanci oddali do napastnika po trzech minutach od zgłoszenia. Straż pożarna i pogotowie również były po trzech minutach – powiedział.Kierwiński przekazał również najnowsze informacje dotyczące ofiar ataku. Jak poinformował, wśród zidentyfikowanych osób, które straciły życie, znajduje się obywatel innego państwa.Szef MSWiA poinformował, że w szpitalach przebywa obecnie 16 osób, w tym sprawca zamachu oraz dwóch rannych policjantów.„Cały czas trwa praca sztabu kryzysowego”Podczas wspólnej konferencji prasowej głos zabrał również wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapewnił, że od pierwszych chwil po ataku służby prowadziły działania, a sytuacja pozostaje pod nadzorem sztabów kryzysowych.– Cały czas trwa praca sztabu kryzysowego. Od pierwszych minut, kiedy dotarła do nas informacja, wszystkie służby rozpoczęły działania. Rozpoczęły działania również sztaby kryzysowe – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.Wicepremier zwrócił szczególną uwagę na postawę policjantów, którzy interweniowali podczas zamachu. Podkreślił również, że jednym z najważniejszych zadań służb jest przeciwdziałanie rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji.– Są osoby poszkodowane, osoby, które walczą o życie, w tym nasi bohaterowie, policjanci, którzy udaremnili dalsze działanie zamachowca, ponosząc uszczerbki w swoim zdrowiu. Wszystkie działania, które są prowadzone, mają też na celu to, by dezinformacja nie była rozsiewana, dlatego ta jedność, skupienie się na pomocy, wsparciu i wyjaśnienie tej sprawy są naszym największym zadaniem – powiedział.Czytaj także: Szef MON: sprawca zamachu w Krakowie nie był żołnierzem Sił Zbrojnych