Władysław Kosiniak-Kamysz dementuje. Po strzelaninie w Krakowie, gdzie zamachowiec zabił 6 osób i ranił 15, pojawiło się wiele niesprawdzonych informacji. Jedną z nich było doniesienia, że mordercą był żołnierz polskiej armii. Tego fake newsa zdementował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Od pierwszych chwil po ataku na Rynku Głównym w Krakowie, w przestrzeni publicznej promowanych było wiele różnych hipotez dotyczących zamachowca. Na zdjęciach udokumentowano wiele sztuk profesjonalnej długiej broni, którą znaleziono w bagażniku samochodu mordercy. Policja poinformowała, że ma on 24 lata. Na innych zdjęciach w mediach społecznościowych widać było rannego napastnika leżącego na ulicy w wojskowym mundurze.Te informacje uruchomiły falę spekulacji, że zamachowiec był żołnierzem czynnej służby lub też należał do oddziałów Wojsk Obrony Terytorialnej. Do podejrzeń tych odniósł się wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.Czytaj także: Premier wstrząśnięty atakiem w Krakowie. „Policja bada okoliczności zamachu”„Kategorycznie dementuję krążące publicznie doniesienia, że napastnik, który dokonał dzisiejszego ataku w Krakowie, był żołnierzem Sił Zbrojnych RP. Mężczyzna ten nie był i nie jest żołnierzem Sił Zbrojnych RP i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem” – napisał w serwisie X polityk PSL-u.