„Rewelacje” prawicowe stacji. Telewizja Republika twierdzi, że Kongres USA zajął twarde stanowisko w sprawie sytuacji wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego, wyraźnie popierając działania prezydenta Karola Nawrockiego. Pomylili jednak prywatne stanowisko jednego kongresmena z całym Kongresem. Spór wokół TK rozgorzał od 30 października i wywołał ostrą debatę w Polsce. Głośnym echem – także za granicą – odbiło się odwołanie podróży do Senegalu przez prezydenta i zawrócenie samolotu oraz nocne wejście do siedziby Trybunału. Pracownicy Telewizji Republika, którzy animują protesty pod TK między innymi śpiewami, handlem zegarkami, dostawami pizzy innymi atrakcjami, nagłośnili obecnie list, który otrzymał Karol Nawrocki. Znalazły się w nim słowa uznania dla polskiego prezydenta za jego działania z 30 października. Republika przedstawiła korespondencję jako stanowisko całego Kongresu. Jeden kongresmen, a nie cały KongresJak się jednak okazało, doszło do sporej pomyłki lub celowego wprowadzenia odbiorców w błąd. Autorem listu jest jeden kongresmen z Teksasu – republikanin Keith Self. Sprawę jasno wyjaśnił również były ambasador USA w Polsce Daniel Fried. W odpowiedzi na opublikowane przez pracownika Telewizji Republika pismo podkreślił, że list jest stanowiskiem jednego polityka, a nie całej izby. „To stanowisko szeregowego członka Kongresu z Teksasu (przy całym szacunku), nie zaś Izby Reprezentantów” – zauważa również były ambasador RP w Stanach Zjednoczonych Marek Magierowski.Telewizja Republika nie sprostowała swojego stanowiska, a na stronie internetowej portalu tej stacji widnieje artykuł „Stanowczy głos Kongresu USA w sprawie sytuacji w Polsce”.