Na Spitsbergenie. Na Spitsbergenie po raz ostatni w tym roku zaszło Słońce. Przed polarnikami z Polskiej Stacji Polarnej Hornsund kilka miesięcy ciemności, ale liczą na częstsze zorze polarne. Jednocześnie trwa nabór do udziału w kolejnej, 50. wyprawie na Spitsbergen na sezon 2027/2028. Zarządzana przez Instytut Geofizyki PAN Polska Stacja Polarna Hornsund im. Stanisława Siedleckiego prowadzi całoroczny monitoring środowiskowy i jest najdalej wysuniętą na północ stałą polską placówką naukową. Obecnie w stacji przebywają uczestnicy całorocznej, 49. Wyprawy Polarnej IGF PAN 2026/2027.Przygotowania do nocy polarnejOstatni zachód Słońca na Spitsbergenie był 29 października. – Teraz mamy okres takich szarówek – przez kilka godzin dziennie jest widno, chociaż Słońca na niebie nie widać. Można więc jeszcze wychodzić na zewnątrz bez latarek. W połowie listopada zacznie się już typowa noc polarna – relacjonują uczestnicy wyprawy.Do tego okresu polarnicy przygotowują się przede wszystkim suplementacją witaminy D, naświetleniami lampą emitują światło dzienne i dbałością o regularną aktywność fizyczną (na stacji jest siłownia).Wraz z nadejściem nocy polarnej zmienia się też rytm dnia, rutyna, a nawet charakter pracy polarników. Polarnicy z tegorocznej wyprawy są na stacji od czerwca. Po opuszczeniu stacji przez letnią część ekipy została dziewiątka zimowników. Teraz dzień pracy dla większości zazwyczaj kończy się około godziny 17-18. Później jest czas wolny np. na ćwiczenia na siłowni, czytanie książek czy kontaktowanie się z bliskimi. Są też wspólne wieczory, np. z grami planszowymi.Nabór do udziału w kolejnej wyprawieDo 15 listopada trwa nabór do udziału w 50. wyprawie polarnej na sezon 2027/2028 – zarówno do zespołu zimującego, czyli całorocznego, jak i do grupy letniej. Obok naukowców potrzebni są m.in. mechanicy, konserwatorzy oraz kucharze.Czytaj także: Przełomowe odkrycie astronomów. Znaleźli zieloną gwiazdę