Służby w akcji. Jak wygląda ochrona polskiej granicy od kulis? W reportażu „72 godziny na granicy” Bartłomiej Bublewicz towarzyszy funkcjonariuszom Straży Granicznej, odwiedzając dwa oddziały i sprawdzając, z jakimi wyzwaniami mierzą się mundurowi w różnych warunkach. Pierwszym przystankiem są Bieszczady i granica z Ukrainą. Reporter odwiedził Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, ale nie ograniczył się do obserwowania pracy funkcjonariuszy. Sam wcielił się w rolę osoby próbującej nielegalnie przedostać się do Polski. Przemierzył trudny, porośnięty roślinnością teren, a jego zadaniem było uniknięcie wykrycia przez patrole.Próba szybko przybiera nieoczekiwany obrót – ruch reportera został zauważony przez wóz obserwacyjny, a Straż Graniczna skierowała na miejsce dodatkowe patrole, w tym funkcjonariuszy poruszających się quadami i samochodem terenowym.Czytaj także: Nieczyste gry Kremla. Oferuje Iranowi superbroń przeciw Stanom Zjednoczonym