Jest komentarz premiera. Kancelaria Prezydenta stawia warunki, a premier mówi o wycofaniu się „pana prezydenta”. Wszystko wskazuje na to, że nie dojdzie do zapowiadanego spotkania szefa rządu i głowy państwa. Premier po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego poinformował, że zaoferował prezydentowi spotkanie w cztery oczy, by zastanowić się, jak trwale obniżyć napięcie w kraju. Do zaproszenia odniosła się Kancelaria Prezydenta w osobie jej szefa Zbigniewa Boguckiego.„Rozmawiałem dziś w KPRP z ministrem Grabcem w sprawie spotkania Pana Prezydenta z Premierem. Powtórzyłem stanowisko Prezydenta RP, przedstawione podczas RBN: wychodzą z terenu TK kordony Policji, wchodzą do TK legalni sędziowie” – napisał Bogucki.„Niech to będzie wyraz dobrej woli strony rządowej” – dodał.Czytaj także: Prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa. „Fundamentalne znaczenie”„Pan prezydent wolał się wycofać”Parę godzin później do oświadczenia szefa KPRP odniósł się premier Donald Tusk.– Pan prezydent z jakichś powodów wolał się na razie wycofać z zaproszenia, ale nie jest to na pewno ostatnia próba, i pewnie się spotkamy w przyszłości – powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie. Dopytywano go, co było w sms-ie od prezydenta ws. spotkania dotyczącego sytuacji wokół TK, na który – jak mówił wcześniej sam szef rządu – byli z prezydentem umówieni. Tusk relacjonował, że podczas rozmowy on sam najpierw zadeklarował, że „dobrze byłoby się spotkać”, potem prezydent „potwierdził, że dobrze byłoby się spotkać”. – Następnie już w kuluarach zapytałem (go), jak to robimy, a pan prezydent powiedział, że wyśle sms-a z propozycją miejsca i daty. To wszystko – powiedział premier.Dopytywany, czy to znaczy, że nic z tego spotkania nie będzie, Tusk odparł: „no tak się zastanawiam, chyba mam swoją teorię na temat, dlaczego pan prezydent na razie obawia się tego spotkania, ale może ta obawa minie”. – Więcej nic nie powiem – dodał. Czytaj także: Kulisy posiedzenia RBN. „Prezydent zastawił medialną pułapkę”