Najgroźniejsze gangi motocyklowe w Polsce. Dwaj członkowie osławionego gangu motocyklowego „Bandidos” wpadli w zasadzkę krakowskich policjantów. Gangsterzy przewozili w furgonetkach prawie pół miliona papierosów bez akcyzy. Zaopatrzyli się w nie u członków narkogang z okolic Bochni, który poza substancjami odurzającymi handlował podrabianymi wyrobami tytoniowymi. Na trop motogangsterów z „Bandidos” wpadli policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KWP w Krakowie. Od miesięcy rozpracowują oni grupę przestępczą z terenu Bochni i okolic, parającą się handlem substancjami odurzającymi (głównie amfetaminą, mefedronem i metamafetaminą), a także podrabianymi czy przemycanymi papierosami. – Coraz więcej grup przestępczych nie ogranicza się tylko do obrotu narkotykami, ale wchodzi w nielegalne papierosy bądź liquidy do e-papierosów. Rosnące ceny wyrobów tytoniowych, zwłaszcza w Europie Zachodniej powodują, że handel nimi przynosi kolosalne zyski – mówi oficer zajmujący się zwalczaniem narkogangów. Zasadzka na „Bandidos” Policjanci z „brygady antynarkotykowej” ustalili operacyjnie, że dwaj członkowie „Bandidos” będą jechali z dużą partią „lewych” papierosów w dostawczakach marki Peugeot i Opel. Gdy pojazdy dojechały do bramek autostradowych w Balicach, funkcjonariusze zatrzymali obu kierowców: 38-letniego mieszkańca Tarnowa oraz 47-letniego mieszkańca Katowic. Na pakach ich samochodów odkryto pół miliona papierosów bez polskiej akcyzy. Nadto w mieszkaniu młodszego z mężczyzn, zabezpieczono podczas przeszukania pistolet z amunicją i 300 gramów narkotyków (kokainy, mefedronu i klofedronu). Starszy z gangsterów trzymał zaś w domu ampułki z testosteronem oraz liquidy do papierosów elektronicznych nieznanego pochodzenia. 38-latek został aresztowany na trzy miesiące. Starszy z członków „Bandidos” odzyskał wolność za poręczeniem majątkowym.Czytaj także: Groźny gang chciał zorganizować zlot w Polsce. „Nadal szukają” Inwazja motogangów na Europę „Bandidos” to jeden z czterech największych gangów motocyklowych (nazywanych przez służby Outlaw Motorcycle Gang (OMCG)), zaraz po „Hells Angels” i przed „Outlaws” i „Gremium”. Członkowie tych grup zajmują się handlem narkotykami, bronią i alkoholem, a także dokonywaniem brutalnych przestępstw z użyciem broni palnej, w tym maszynowej. Według Europolu ekspansja tych brutalnych organizacji przestępczych na Europę wzrosła w 2010 roku i od tej pory na Starym kontynencie pojawiają się kolejne bandy motocyklowe m.in. z Australii, Kanady czy USA. OMCG „rekrutują członków gangów więziennych, prawicowych grup ekstremistycznych, pseudokibiców, a często organizacji paramilitarnych lub żołnierzy, aby wykorzystać ich specjalistyczną wiedzę i umiejętności”.„Współczesna kultura OMCG (grup przestępczych) coraz mniej kojarzy się z motocyklami i motocyklowym stylem życia – niektórzy członkowie nie posiadają nawet motocykla ani prawa jazdy. Ta transformacja znajduje również odzwierciedlenie w praktykach rekrutacyjnych gangów i korzystaniu z powiązanych z nimi gangów ulicznych. Na przykład ‘Hells Angels’ utworzyło AK81 (Altid Klar 81, co znaczy ‘Zawsze Gotowi Hells Angels’) jako zbrojną odpowiedź na konflikty gangów na lokalnych rynkach przestępczych w Danii” – czytamy w opracowaniu Europolu dotyczącego ekspansji gangów motocyklowych na Europę. W Polsce najbardziej aktywne są grupy: „Hells Angels” oraz „Bandidos”, współpracujące z oddziałami z ternu Niemiec i Skandynawii. W 2025 roku portal Onet ujawnił, że ta ostatnia motobanda planowała zorganizowanie w Mysłowicach zjazdu swojego „klubu”. Członkiem „Bandidos” miał też być Olgierd L. ps. Olo, który wg. mediów miał mieć kontakty z Karolem Nawrockim, zanim ten został prezydentem. Czytaj także: Nawrocki tłumaczy się z powiązań z półświatkiem. „Relacje były publiczne”