Borys Budka w „Gościu poranka”. – Prezydent okazał się zwykłym tchórzem, bo jeżeli zaprasza się na Radę Bezpieczeństwa Narodowego premiera Rzeczypospolitej, po czym się go obraża, gada się bzdury i wyłącza możliwość odpowiedzi, to świadczy to tylko o prezydencie Nawrockim – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info europoseł Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. Polskie Stronnictwo Ludowe przedstawiło propozycję resetu konstytucyjnego, który miałby zakończyć wieloletni spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Projekt zakłada między innymi wygaszenie kadencji obecnych sędziów i wybór nowego składu Trybunału.Prowadzący „Gościa poranka” Piotr Maślak zapytał Borysa Budkę o propozycję ludowców.– To jest głos w dyskusji. Mam wielki szacunek dla wicepremiera Kosiniaka-Kamysza. Natomiast w tej sprawie nie ma szans na zdobycie większości konstytucyjnej. Co więcej, koalicja 15 października przeprowadziła przez Sejm w 2024 roku taki umowny reset. Przyjęliśmy bardzo dobre rozwiązania, natomiast prezydent Duda je zawetował, a polska patoprawica – PiS i Konfederacja – głosowała przeciwko. To zamyka ten temat – ocenił Budka.„Wice-Ziobro miał jasne zadanie”Europoseł podkreślił, że jego zdaniem obecnie najważniejsze jest umożliwienie sędziom Trybunału wykonywania obowiązków. Propozycję PSL określił natomiast jako pomysł polityczny.– Dzisiaj, kiedy sędziowie zaczynają pracować, kiedy Trybunał Konstytucyjny może wkrótce zacząć orzekać w sprawach, które przez lata były blokowane przez Święczkowskiego i spółkę, kiedy blisko 400 skarg konstytucyjnych czeka na rozstrzygnięcie, a w Trybunale jest w ogóle blisko 2000 spraw, trzeba pozwolić sędziom pracować. Ta propozycja PSL jest jeszcze w jednym miejscu bardzo niebezpieczna, bo wbrew zasadom, które obowiązują w konstytucji, uzależniałaby przedstawienie kandydatur nowych sędziów od zgody prezydenta Nawrockiego – stwierdził.Budka ostro skrytykował również działania Prawa i Sprawiedliwości wobec Trybunału Konstytucyjnego.– Przez osiem lat rządów PiS-u Trybunał został spacyfikowany. Wsadzono tam ludzi z Nowogrodzkiej, takich jak Stanisław Piotrowicz czy Krystyna Pawłowicz. Dodatkowo wice-Ziobro (Bogdan Święczkowski – red.) miał jasne zadanie: kiedy już ta większość upadnie, jak najdłużej nie dopuszczać do pracy legalnie wybranych sędziów. To się skończyło – powiedział.„Prezydent próbuje się rozpychać”Europoseł odniósł się także do nocnego wejścia Karola Nawrockiego do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, podczas którego doszło do konfrontacji prezydenta z sędziami, w tym Anną Korwin-Piotrowską.– Prezydent Nawrocki w sposób nielegalny wtargnął do Trybunału. W mojej ocenie popełnił przestępstwo naruszenia miru domowego, naruszył trójpodział władzy. To jest symptomatyczne dla prezydenta Nawrockiego, który od pierwszego dnia swojej prezydentury próbuje się rozpychać, próbuje faktami dokonanymi wymusić system prezydencki. W Polsce nie ma systemu prezydenckiego. W Polsce władzę wykonawczą sprawuje rząd. Prezydent Nawrocki próbuje przemocą wymusić swój wpływ na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego – ocenił.Budka nawiązał również do zarzutów formułowanych przez polityków PiS wobec obecnej koalicji rządzącej.– Kiedy zgodnie z wyrokiem sądu Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński mieli iść do więzienia, żeby odsiedzieć karę, PiS mówił o zamachu stanu. Oni ciągle mówią o zamachu stanu, a tak naprawdę im się taki zamach stanu marzy. To jest zjawisko projekcji. Przecież Kaczyński marzył o tym, żeby sądy były mu podporządkowane. Trybunał sobie podporządkował, Krajową Radę Sądownictwa również, a teraz mówi o zamachu stanu – stwierdził.„Zwykły tchórz”W dalszej części rozmowy poruszono temat posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanego przez Karola Nawrockiego. Prezydent podczas jawnej części obrad skrytykował premiera Donalda Tuska, zarzucając jego rządowi nielegalne działania wobec Trybunału Konstytucyjnego.Budka został zapytany o sposób, w jaki Nawrocki potraktował szefa rządu, nie dając mu podczas tej części posiedzenia możliwości odpowiedzi na postawione zarzuty.– To jest typowe dla tchórzy. Mówiłem o tym wyraźnie po tym spektaklu pana Karola Nawrockiego. Otóż tylko ludzie słabi boją się konfrontacji. On jest mocny tylko wtedy, gdy taranuje słabszą od siebie kobietę w drzwiach Trybunału Konstytucyjnego, panią sędzię Korwin-Piotrowską, kiedy potrafi strzelać do pustej bramki, bo nie daje innym możliwości odpowiedzi – powiedział.Europoseł nawiązał również do tego, że prezydent wielokrotnie podkreślał swoją sprawność fizyczną i doświadczenie w sportach walki.– On wielokrotnie chwalił się, jaki jest silny, jakie uprawia sporty walki i tak dalej. Ale to mi przypomina sytuację, kiedy bierze się silniejszego od siebie przeciwnika, koledzy go trzymają i się go nawala. Prezydent okazał się – przepraszam, ale takich słów trzeba używać, nawet wobec prezydenta – zwykłym tchórzem. Bo jeżeli zaprasza się na Radę Bezpieczeństwa Narodowego premiera Rzeczypospolitej, po czym się go obraża, gada się bzdury i wyłącza możliwość, żeby premier odpowiedział, to świadczy to tylko o prezydencie Nawrockim – stwierdził Budka.– Pan Nawrocki uwielbia pokazy siły. To on przecież mówił, że ustawki kibolskie to szlachetna rywalizacja. Próbuje przenosić tę brutalność do życia publicznego – podsumował.Czytaj także: „Przemoc fizyczna wobec sędzi zostanie z prezydentem na lata”