19-latek dał zwycięstwo. Piłkarze Jagiellonii Białystok przegrali w Bułgarii z Lewskim Sofia 0:1 (0:0) w meczu 4. kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Bramkę stracili w ostatnich minutach spotkania. Obecny bilans polskiego zespołu to wygrana i trzy porażki. Jeszcze przed meczem doszło do skandalicznych scen. Pseudokibice Lewskiego i Jagiellonii starli się na jednym z sektorów buforowych. Bułgarska ochrona opanowała sytuację, ale spotkanie rozpoczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem.Białostoczanie liczyli na korzystny rezultat. Drużyna trenera Adriana Siemieńca poprzednie trzy mecze wygrała i wydaje, że opanowała wcześniejszy kryzys. Zespół Lewskiego nie zamierzał jednak odpuszczać. W dwunastu meczach bułgarskiej ekstraklasy i zaznał porażki i nie dał się pokonać także Jagiellonii.Błąd Jagiellonii i porażkaNa boisku nie brakowało udanych akcji, tym, co szwankowało, była skuteczność. W 84. minucie gospodarze wykorzystali błąd Jagi. David Kusso dośrodkował z rzutu rożnego, a Apostolos Konstantopoulos i Taras Romanczuk nie upilnowali Stivana Stojanczowa. Rezerwowy 19-letni napastnik zdobył zwycięską bramkę.To trzecia porażka zespołu z Białegostoku. Wcześniej Jagiellonia przegrała z Olympiakosem Pireus 1:2 i Anderlechtem Bruksela 0:3 oraz pokonała Ararat-Armenia Erywań 3:1. Jaga zajmuje odległe 28. miejsce w tabeli Ligi Europy. Prowadzi angielski Bournemouth FC, który zgromadził 12 punktów.Lewski Sofia – Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)Bramka: 1:0 Stiwan Stojanczow (83-głową).Żółte kartki: Everton Bala, Stivan Stojanczow, David Kusso (Lewski); Guilherme Montoia, Taras Romanczuk, Jesus Imaz (Jagiellonia).Sędzia: Enea Jorgji (Albania).Czytaj także: Trwa zła passa Jagiellonii. Belgowie okazali się zbyt mocni