Nie tylko Paryż i Rzym. Komisja Europejska chce walczyć z nierównomiernym rozłożeniem ruchu turystycznego w Europie i promować mniej popularne regiony, w tym obszary przygraniczne postrzegane jako niebezpieczne. Nowa strategia turystyczna UE zakłada m.in. lepsze wykorzystanie danych, rozwój kompetencji pracowników oraz wsparcie zrównoważonego zarządzania turystyką. Turystyka w UE: połowa ruchu przypada na 13 proc. regionówKomisarz ds. turystyki Apostolos Dzidzikostas zapowiedział walkę z nierównowagą w turystyce w UE w ramach nowej strategii. Według niego problemem jest to, że połowa całego ruchu turystycznego przypada na zaledwie 13 proc. regionów w Europie. Zapowiedział też promocję regionów przygranicznych w Unii Europejskiej, które niesłusznie uznawane są za niebezpieczne.Turystyka ważnym sektorem europejskiej gospodarkiDzidzikostas powiedział grupie korespondentów w Brukseli, że Europa jako światowy potentat turystyczny przyciąga co roku blisko połowę wszystkich turystów na świecie. Przypomniał, że w krajach takich jak Hiszpania, Włochy, Grecja, Francja czy Chorwacja turystyka generuje aż 20-25 proc. PKB, a w całej Unii Europejskiej zapewnia utrzymanie 20 mln pracowników i 5 mln firm, z których aż 95 proc. to małe i średnie przedsiębiorstwa.Według Dzidzikostasa wspieraniu sektora służyć będzie opublikowana w środę przez Komisję Europejską strategia, której elementem jest powołanie w ciągu najbliższego roku unijnej akademii na rzecz turystyki.Czytaj także: Wracają opłaty za wjazd do Wenecji. Najgorzej mają jednodniowi turyściUnijna akademia ma kształcić kadry dla turystykiJak powiedział komisarz, siedziba tej akademii zostanie wybrana w planowanym naborze. Nowa placówka ma rozpocząć współpracę pomiędzy uniwersytetami i szkołami w Europie, a jej celem będzie wykształcenie wykwalifikowanej kadry. Placówka ma zająć się nie tylko przyciąganiem nowych talentów, ale także podnoszeniem kwalifikacji i przekwalifikowywaniem osób już pracujących w branży.Według Dzidzikostasa obecnie w UE brakuje około miliona pracowników w sektorze turystycznym. Komisarz zapowiedział, że w 2028 roku zostanie przeprowadzona analiza dotycząca warunków pracy w turystyce, aby dokładnie zbadać m.in. kwestię tego, jak niskie wynagrodzenie w branży wpływa na niedobór pracowników.KE chce walczyć z nierównowagą w ruchu turystycznymPodkreślił, że Europa nie ma problemu z „hiperturystyką” (ang. „overtourism”), ale z nierównowagą w tym sektorze, która wynika m.in. z tego, że zbyt wielu turystów odwiedza te same miejsca. Jak podał, połowa noclegów zarejestrowanych w UE skupia się w 13 proc. regionów. Według komisarza pierwszym krokiem do rozwiązania tego problemu będzie rozpoczęcie zbierania danych na unijnym poziomie.Dzidzikostas zapowiedział, że w ciągu sześciu miesięcy KE przedstawi państwom członkowskim rekomendacje, a także unijny pakiet narzędzi na rzecz zrównoważonego zarządzania turystyką.Czytaj także: Hiszpania turystów przyciąga przez cały rok. Gdzie jechać na wakacje?Promocja regionów przygranicznych jako bezpiecznych kierunków podróżyKomisarz dostrzegł też problem odpływu turystów z miejsc, które mogą być postrzegane jako niebezpieczne. – Obserwujemy to nie tylko we wschodniej części Europy, ale także w Europie Południowo-Wschodniej. Mam na myśli Cypr, gdzie odnotowano 60-procentowy spadek ruchu turystycznego z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz bliskości linii frontu – powiedział.– Rozumiem, że turyści i osoby, które chcą pojechać do wschodniej części Europy, mogą odczuwać niepokój ze względu na sąsiedztwo kraju objętego działaniami wojennymi, jednak w rzeczywistości jest tam całkowicie bezpiecznie i nie ma żadnych powodów do obaw. Zdaję sobie sprawę z tego, że w odbiorze społecznym wizyta w regionie, w którym w promieniu 100 km spadają rakiety, może wydawać się ryzykowna. Musimy jednak pamiętać, że na terytorium Europy sytuacja jest pod kontrolą. I właśnie to zamierzamy pokazać m.in. za pośrednictwem inicjatywy „Destination Europe” – zapowiedział.Nowy budżet UE ma uwzględnić wyzwania sektora turystycznegoDodał, że odpowiedź na wyzwania z tym związane powinna znaleźć się w nowym unijnym budżecie na lata 2028-2034.Czytaj także: Raj tylko z pozoru. Na tych plażach w Sardynii trudno o relak