Unijne prawo górą. Spółka Nord Stream 2 AG przegrała przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Sędziowie odrzucili jej odwołanie dotyczące objęcia podmorskiej części gazociągu biegnącego z Rosji do Niemiec rygorystycznymi unijnymi przepisami. Orzeczenie kończy wieloletnią batalię prawną w tej sprawie. Spór dotyczył znowelizowanej w 2019 roku dyrektywy gazowej, której przepisy obejmują gazociągi znajdujące się na terytorium Unii Europejskiej, w tym również rurociągi mające swój początek poza Wspólnotą. Regulacje przewidują między innymi przejrzystość taryf, rozdział działalności przesyłowej od produkcji i dostaw gazu oraz zapewnienie innym przedsiębiorstwom dostępu do infrastruktury przesyłowej.Tym wymogom sprzeciwiała się spółka Nord Stream 2 AG, należąca do rosyjskiego Gazpromu i odpowiedzialna za gazociąg Nord Stream 2. Domagała się wyłączenia go spod unijnych regulacji, a gdy nie uzyskała zgody, skierowała sprawę do unijnego wymiaru sprawiedliwości.W listopadzie 2024 roku Sąd Unii Europejskiej oddalił skargę spółki, uznając, że unijny prawodawca miał prawo objąć nowymi przepisami również gazociągi łączące państwa członkowskie z krajami spoza Wspólnoty. Nord Stream 2 AG odwołała się od tego rozstrzygnięcia.Ostatecznie Trybunał Sprawiedliwości odrzucił odwołanie spółki. Sędziowie uznali między innymi, że zastosowanie wspólnych zasad rynku gazu do gazociągów z państw spoza Unii, przebiegających przez wody terytorialne państw członkowskich, pozwala uniknąć luki prawnej i zapewnić większą spójność przepisów.Nord Stream – gazociągi z Rosji do NiemiecNord Stream to system podmorskich gazociągów łączących Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie. Pierwsza inwestycja, określana jako Nord Stream 1, składa się z dwóch nitek, które uruchomiono w 2011 i 2012 roku. Każda z nich ma ponad 1200 kilometrów długości, a ich łączna przepustowość wynosi 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.Nord Stream 2 miał podwoić możliwości przesyłowe tej trasy. Nowy gazociąg, również składający się z dwóch nitek o długości około 1230 kilometrów każda, miał transportować kolejne 55 miliardów metrów sześciennych surowca rocznie. Łączna przepustowość obu inwestycji mogła więc sięgnąć 110 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.Budowa Nord Stream 2 rozpoczęła się w 2018 roku i od początku wywoływała poważne kontrowersje polityczne. Przeciwko inwestycji występowały między innymi Polska, Ukraina i państwa bałtyckie, wskazując, że zwiększy ona uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu. Zwracano również uwagę, że nowa trasa pozwoli Rosji ograniczyć przesył surowca przez Ukrainę, pozbawiając ją części wpływów z opłat tranzytowych.Nord Stream 2 wstrzymanyProjekt był także przedmiotem sporu między Stanami Zjednoczonymi a Niemcami. Waszyngton sprzeciwiał się inwestycji i nakładał sankcje na firmy zaangażowane w jej realizację. Z kolei niemieckie władze przez lata przedstawiały gazociąg przede wszystkim jako przedsięwzięcie gospodarcze, które miało zapewnić stabilne dostawy surowca.Budowę Nord Stream 2 ukończono we wrześniu 2021 roku, jednak gazociąg nigdy nie rozpoczął komercyjnego przesyłu gazu. W lutym 2022 roku, po uznaniu przez Rosję niepodległości separatystycznych republik w Donbasie, Niemcy wstrzymały proces jego uruchomienia. Dwa dni później Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę.Eksplozje na Bałtyku i unijne sankcjeKolejny przełom nastąpił 26 września 2022 roku, kiedy na dnie Morza Bałtyckiego, w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm, doszło do eksplozji, które uszkodziły trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Wydarzenie wywołało międzynarodowe śledztwa i obawy o bezpieczeństwo europejskiej infrastruktury energetycznej.Śledczy ustalili, że zniszczenia były wynikiem celowego sabotażu. Sprawa stała się przedmiotem postępowań prowadzonych przez organy ścigania w kilku państwach. Uszkodzona infrastruktura nie została przywrócona do normalnej eksploatacji.W lipcu 2025 roku Unia Europejska przyjęła kolejny pakiet sankcji wobec Rosji, obejmujący także oba gazociągi Nord Stream. Wprowadzono zakaz transakcji związanych między innymi z ich uruchomieniem, eksploatacją, konserwacją i wykorzystywaniem, z przewidzianymi w przepisach wyjątkami.Czytaj także: Rosjanie zbombardowali szkołę. Rośnie liczba ofiar