Paweł Śliz w „Gościu poranka” TVP Info. – Brzydzę się politykami, którzy wchodzą do wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli do tego dochodzi, to naprawdę sądy są zupełnie niepotrzebne. To nie politycy mają wydawać wyroki – stwierdził w „Gościu poranka” TVP.Info Paweł Śliz z Polski 2050. Poseł przyznał, że liczy na to, iż prezydent oraz premier zdołają się porozumieć w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, bo obywateli nie interesują spory ani zawiłości, lecz konkretne efekty. – To, że Trybunał nie funkcjonował – to prawda. To, że Polacy czekali na orzeczenia to prawda. To, że Trybunał Konstytucyjny był na krótkiej linii z PiS – to prawda. To, że PiS ma tam „fast tracka” – to prawda. Tak, jest wiele nieprawidłowości w funkcjonowaniu TK. To z tych informacji, które mam tylko z mediów, nie rozmawiałem z sędziami – przyznał polityk.Jego zdaniem najważniejsza jest jedna kwestia: „Trybunał powinien pracować”. – Tylko teraz chciałbym się zastanowić, czy znowu nie jest tak, że „Trybunał jest nasz, a nie wasz”. Przedtem „był wasz, nie nasz”. To mi strasznie przeszkadza. Ja bym chciał wreszcie takiego uleczenia sytuacji, żeby obywatel nie musiał słuchać 17 mądrych głów z różnych stron i zastanawiać się, czy osiem osób to kworum, czy nie. Zwykłego obywatela to nie interesuje. Interesuje go to, czy wyrok, który dotyczył emerytur ich dziadka, babci, mamy, będzie opublikowany. On będzie opublikowany wtedy, gdy rzeczywiście Trybunał odbuduje zaufanie do swojej pozycji – ocenił Paweł Śliz. Paweł Śliz w „Gościu poranka”: TK musi odbudować zaufanie do swojej pozycjiParlamentarzysta stwierdził, że boi się jednego: „że ta wojna o TK tylko pogłębi tę dziurę wzajemnej nienawiści, nieuznawania Trybunału”. – Będzie to bardzo smutny widok – przyznał, bo jego zdaniem obrazków sprzed siedziby TK, z napierającymi ludźmi i policjantami „już nie odzobaczymy”.CZYTAJ TEŻ: Szefowa PE przyjeżdża do Polski. W tle kryzys wokół TrybunałuGość Mariusza Piekarskiego zgodził się ze stwierdzeniem, że problemy wokół TK nie zaczęły się dzisiaj, lecz już ponad dekadę temu. – Winowajców jest wielu – zaznaczył poseł.„Trybunał musi pracować tak, żeby wszyscy uznawali jego wyroki. Kropka” – Dzisiaj odpowiedzialność spoczywa na politykach. Bardzo się cieszę, że pan prezydent spotka się z panem premierem. Cieszę się, że ta Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która zaczęła się bardzo źle, nieładnie, jednostronnie, dość dużym atakiem prezydenta na premiera, zakończyła się dobrze, że te dwie strony będą chciały ze sobą porozmawiać poza kamerami – powiedział Paweł Śliz. Poseł liczy, że to spotkanie przyniesie wymierne efekty, mimo napiętych relacji między głową państwa a szefem rządu. – Ja naprawdę zobaczyłem światełko w tunelu, że pod koniec RBN (...) padło: „porozmawiajmy”. – Nie może być tak, że władza wykonawcza wchodzi do władzy sądowniczej. I nie może być tak, że polityka wchodzi do wymiaru sprawiedliwości. Jak polityka wchodzi drzwiami do wymiaru sprawiedliwości, na salę rozpraw, to sprawiedliwość oknem ucieka. Tak to niestety wygląda – ocenił parlamentarzysta.„Te dwie strony mają swoje racje – i trzeba je znaleźć” O sędziach, którzy nie mogli ślubować bezpośrednio przed Karolem Nawrockim, polityk Polski 2050 powiedział: – Tak, prezydent popełnił błąd. Tak, prezydent powinien przyjąć ślubowanie. Tak, prezydent nie ma kompetencji, żeby tego ślubowania nie odbierać.Śliz przyznał, że jego ugrupowanie ma swój pomysł na rozwiązanie konfliktu wokół TK, jednak nie chciał na razie zdradzać szczegółów. Najpierw Polska 2050 chce poznać efekty spotkania prezydenta i premiera.– Każda ze stron musi zrobić krok do tyłu. Musimy odbudować zaufanie do Trybunału Konstytucyjnego. Te dwie strony mają swoje racje – i trzeba je znaleźć – ocenił.– Brzydzę się politykami, którzy wchodzą do wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli do tego dochodzi, to naprawdę sądy są zupełnie niepotrzebne. To nie politycy mają wydawać wyroki (...). Dużo pracy przed prezydentem i premierem – podsumował poseł.CZYTAJ TEŻ: Sędzia Korwin-Piotrowska o zmianach w TK. „Przywracamy trybunał obywatelom”