4. seria spotkań w Champions League. Jan Bednarek i Jakub Kiwior zdobyli po jednej bramce dla FC Porto w wygranym 4:1 na własnym stadionie meczu z Napoli w 4. kolejce Ligi Mistrzów. Do siatki trafił także Wiktor Nowak ze Slavii Praga, która przegrała jednak u siebie z Arsenalem Londyn 1:2. Po trzech porażkach piłkarze Porto potrzebowali zwycięstwa, żeby jeszcze liczyć się w tej edycji Ligi Mistrzów. Rozpoczęli bardzo dobrze. W 11. minucie po dośrodkowaniu Hiszpana Gabriego Veigi z rzutu rożnego zostawiony bez opieki Bednarek strzałem głową pokonał Alexa Mereta.Goście wyrównali w 43. min. Bramkarz Diogo Costa obronił dwa strzały zawodników z Neapolu, ale przy dobitce Szkota Scotta McTominaya nie miał już nic do powiedzenia.Bednarek bliski drugiej bramkiW 55. minucie Bednarek był bliski drugiej bramki, bliźniaczo podobnej do pierwszej, lecz tym razem piłka po jego główce otarła się o poprzeczkę. Kilka minut później znów poprzeczka uratowała Napoli po potężnym uderzeniu Veigi. W 71. min Hiszpan dopiął swego i strzelił gola.W końcówce Porto dobiło Neapolitańczyków. Najpierw Kiwior skopiował wyczyn Bednarka, zdobywając bramkę głową po rzucie rożnym, a kropkę nad „i” postawił Hiszpan Samu, który wykorzystał rzut karny. Chwilę wcześniej czerwoną kartkę za faul obejrzał jego rodak z Napoli, Rafa Marin.Pierwszy w historii taki wyczyn polskich piłkarzyBednarek i Kiwior zapisali się w ten sposób w historii – po raz pierwszy dwóch polskich piłkarzy strzeliło dla zagranicznego klubu gole w jednym meczu Ligi Mistrzów. Dla obu obrońców reprezentacji Polski są to pierwsze w karierze trafienia w tych rozgrywkach. Ich kolega klubowy Oskar Pietuszewski oglądał mecz z ławki rezerwowych.Dwóch polskich zawodników – Wiktor Nowak i Oskar Kubiak – wystąpiło od pierwszej do ostatniej minuty również w Pradze, gdzie Slavia podejmowała Arsenal, lidera Premier League. Kanonierzy, podbudowani pierwszą od 14 lat ligową wygraną na Anfield z Liverpoolem, prowadzili do przerwy 2:0 po golach Noniego Madueke i Szweda Viktora Gyokeresa. W 90. minucie rozmiary porażki zmniejszył Nowak, chwalony za ostatnie występy w reprezentacji Polski, dla którego również była to pierwsza bramka w Lidze Mistrzów.Cuda w Lens. Debiutant strzela na wyjeździe dziewięć goliImponujące zwycięstwo odniosło debiutujące w Champions League włoskie Como, gromiąc we Francji drużynę Lens aż 9:1. Hat trickiem popisał się Grek Anastasios Douvikas. To najwyższe zwycięstwo w historii rozgrywek, obok wygranych po 8:0 Liverpoolu z Besiktasem Stambuł w 2007 roku oraz Real Madryt z Malmoe FF w 2015. W pierwszej połowie w zespole gospodarzy grał Michał Skóraś.W środę z polskich piłkarzy wystąpił jeszcze Tymoteusz Puchacz z azerskiego Sabah FC, które przegrało na wyjeździe z Vikingiem Stavanger 1:4.Pierwsze punkty straciły w środę Liverpool, który przegrał w Stambule z Fenerbahce 2:3, oraz Betis Sewilla, ulegając w Dortmundzie Borussii 1:2.Czwarte zwycięstwo odniósł Real Madryt, pokonując na wyjeździe AEK Ateny 3:2. Królewscy kwadrans przed końcem meczu przegrywali 1:2, ale losy meczu odwrócili Francuz Kylian Mbappe (74. trafienie w karierze) oraz w 92. minucie Urugwajczyk Federico Valverde.W pozostałych spotkaniach PSV Eindhoven przegrał z Club Brugge 1:2, a RB Lipsk z Manchesterem City 2:3, dla którego zwycięskiego gola, 62. w tych rozgrywkach, strzelił Norweg Erling Haaland.We wtorek wygrywali faworyci. Obrońca trofeum Paris Saint-Germain, Barcelona, Bayern Monachium oraz Inter odniosły pewne zwycięstwa bez straty gola. Jedną z bramek dla drużyny z Mediolanu w meczu z Feyenoordem (3:0) zdobył w Rotterdamie Piotr Zieliński. Z polskich piłkarzy wystąpił także Matty Cash, a jego Aston Villa przegrała na Camp Nou z Barceloną 0:3.Najwyższą wygraną zanotowało PSG, pokonując na wyjeździe Villarreal 6:0.Wszystkie mecze 4. kolejki były poprzedzone minutą ciszy poświęconą pamięci piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela, który zmarł we wtorek rano wskutek uderzenia przez bramkarza FC Andorra, przy próbie interwencji, w poniedziałkowym spotkaniu drugiej ligi hiszpańskiej.W 36-zespołowej tabeli Ligi Mistrzów prowadzi PSG przed Realem Madryt. Tylko te dwie drużyny mają komplet 12 punktów, o dwa więcej od trzeciego Arsenalu. Na czwartą pozycję, po rekordowej wygranej, awansowało Como. Drużyny z lokat 1-8 po ośmiu kolejkach zakwalifikują się do 1/8 finału, a te z miejsc 9-24 powalczą o awans do tej rundy w barażach. Finał zaplanowano na 5 czerwca przyszłego roku w Madrycie.