Sukces wrocławskiego zoo. Sensacja we wrocławskim zoo. Po raz pierwszy w Polsce udało się odchować młode dzioborożca białogardłego. To także pierwszy taki sukces w historii wrocławskiego ogrodu i jeden z trzech udanych lęgów tego gatunku w ostatnim czasie w Europie. „To absolutny przełom: pierwszy w historii naszego ogrodu oraz pierwszy w polskich ogrodach zoologicznych udany lęg tego rzadkiego i niezwykle trudnego w hodowli gatunku. Jest to jeden z trzech udanych lęgów w ostatnim czasie w Europie, co tym bardziej podkreśla rangę tego wydarzenia na mapie europejskich ogrodów zoologicznych” – informuje wrocławskie zoo.Pierwsze ptaki tego gatunku przyjechały do stolicy Dolnego Śląska równo 40 lat temu. Wśród nich była para – samiec Adam i samica Ewa – która przez wiele lat mieszkała we wrocławskim zoo, ale mimo wielu starań nie udało się wówczas odchować potomstwa. Dopiero teraz nastąpił przełom.Jaja złożyła samica Kora, która mieszka we Wrocławiu od 2011 roku. Przez lata łączono ja z trzema innymi samcami, ale bezskutecznie. Planowano nawet wysłanie ją do ogrodu w Izraelu. W październiku ubiegłego roku sprowadzono jednak nowego samca z Zoo Schmiding w Austrii. Ptaki początkowo obserwowały się przez siatkę przez kilka miesięcy, ale praktycznie od razu przypadły sobie do gustu.Dobrana para dzioborożcówPo połączeniu bardzo szybko przystąpiły do lęgów. – Dobrze dobrana para to najważniejszy klucz do sukcesu w hodowli tych wymagających ptaków – podkreśla Robert Strasenburg.Proces lęgowy tego gatunku przebiega w niezwykły sposób. Samica wchodzi do dziupli i za pomocą resztek owoców, gliny oraz własnych odchodów zamurowuje się od środka, pozostawiając jedynie małą szczelinę, przez którą samiec podaje pokarm.– W naturze stanowi to zabezpieczenie przed drapieżnikami. Jest to również okres wzmożonej czujności u samca, który pilnie strzeże partnerki, stając się w tym okresie bardziej nerwowy i terytorialny – wyjaśnia kierownik sekcji ptaków.Pisklę zostało z matkąPisklę wykluł się na początku sierpnia, po czym spędził w budce trzy miesiące wraz z matką. Dopiero potem opuściło dziuplę i od dwóch tygodni przebywa w wolierze wraz z rodzicami.– Co niezwykle istotne, samiec wzorowo opiekuje się młodym i aktywnie je dokarmia (co nie jest regułą, ponieważ samce często bywają agresywne w stosunku do swojej partnerki oraz potomstwa), tworząc z Korą silnie związaną, zgraną parę. Młody osobnik ma się świetnie, a jego rozwój przebiega wzorcowo. Przy odrobinie szczęścia i cierpliwości, zaglądając przez specjalne okienka do pawilonu, można go już obserwować – przyznaje Strasenburg.Wyzwaniem jest teraz karmienie malucha. Ptaki te są bowiem wyjątkowo wrażliwe na nadmiar żelaza, dlatego ich jadłospis musi być idealnie zbilansowany. Podstawę stanowią owoce egzotyczne i sezonowe (między innymi papaja, melony, mango, borówki, winogrona, wiśnie czy figi) oraz specjalistyczny granulat. W okresie lęgowym dietę uzupełnia się o białko zwierzęce – świerszcze czy szarańczę.Dzioborożce zagrożone wyginięciemDzioborożce to fascynujące ptaki. Słyną z długowieczności – żyją nawet do 40 lat. Pochodzą z Afryki oraz Azji; w Ameryce ich odpowiednikiem, choć niespokrewnionym, są tukany. W naturze dzioborożce białogardłe zamieszkują wilgotne lasy Indonezji oraz Półwyspu Malajskiego.Niestety jest to gatunek zagrożonym wyginięciem o stale malejącej populacji. Zagraża im przede wszystkim kłusownictwo i nielegalny handel. Ich okazałe dzioby oraz charakterystyczne narośla są masowo wykorzystywane w tradycyjnej medycynie chińskiej. Do tego dochodzi utrata naturalnych siedlisk – gwałtowna wycinka lasów w Azji Południowo-Wschodniej pozbawia je miejsc lęgowych.„Tym większe znaczenie mają ogrody zoologiczne i sukcesy hodowlane – budowanie stabilnej populacji rezerwowej w warunkach hodowlanych to dziś często jedyna deska ratunku dla przetrwania tego wspaniałego gatunku” – podkreśla wrocławski ogród zoologiczny.Czytaj także: „Reporterzy”. Ktoś bez serca celowo spalił gołębie pana Józefa