CBA zatrzymała 25 osób. Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dariusz Zawistowski podjął działania, by zweryfikować doniesienia medialne dotyczące zatrzymania niesędziowskiego członka Rady przez funkcjonariuszy CBA – poinformował rzecznik KRS sędzia Jarosław Łuczaj. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali na polecenie białostockiej prokuratury 25 osób. Do zatrzymań doszło w ramach śledztwa ws. Elektrowni Ostrołęka.Zatrzymany człowiek prezydentaRadio Zet podało później, że jednym z zatrzymanych ma być Grzegorz Ksepko – dawniej wiceprezes Energa SA, obecnie zaś przedstawiciel prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa. Informację tę w porannej rozmowie telefonicznej z telewizją Republika potwierdziła żona prawnika – Monika Ksepko. Do doniesień tych odniósł się w opublikowanym na X oświadczeniu rzecznik Rady, sędzia Jarosław Łuczaj. „Z doniesień medialnych wynika, że jeden z członków Krajowej Rady Sądownictwa, niebędący sędzią, został dziś zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego” – napisał rzecznik KRS. Jak wskazał, w związku z tymi doniesieniami przewodniczący Rady sędzia Dariusz Zawistowski „podjął działania, mające na celu wyjaśnienie, czy opisana sytuacja miała miejsce, a jeżeli tak, to co było jej przyczyną”. Sędzia Łuczaj podkreślił, że do czasu otrzymania oficjalnych informacji w sprawie, KRS nie będzie odnosiła się do niej, ani jej komentowała.W skład Krajowej Rady Sądownictwa poza sędziami wchodzą: powoływani przez prezydenta prezesi Sądu Najwyższego i NSA, czterech posłów, dwóch senatorów, minister sprawiedliwości oraz przedstawiciel prezydenta.Zobacz także: Przedsiębiorca związany ze zbrojeniówką zatrzymany. Wpadł w ręce CBAW jakiej sprawie toczy się śledztwo?W środowym wpisie na X minister Siemoniak poinformował, że śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku obejmuje lata 2018-2019 i dotyczy działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka, Enea SA oraz Energa SA. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński doprecyzował później, że chodzi o wyrządzenie szkody wskutek niekompetencji i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych wspomnianych spółek. Jak informował Siemoniak, „oszacowano, że wyrządzona szkoda majątkowa wielkich rozmiarów przekracza 1 miliard złotych”, a czynności z udziałem zatrzymanych – przeszukania i zabezpieczania materiałów dowodowych – prowadzone są w 30 miejscach na terenie 11 województw. Prace nad projektem nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka Energa zaczęły się w 2009 r. We wrześniu 2012 r. spółka je wstrzymała, nie mogąc pozyskać finansowania z rynku. Energa uznała, że dopiero udział partnera strategicznego umożliwi budowę. Jesienią 2016 r. połowę udziałów w projekcie kupiła Enea. Wiosną 2018 r. konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę 1000 MW bloku na węgiel kamienny za nieco ponad 6 mld zł. Polecenie rozpoczęcia prac budowlanych wydano z końcem 2018 r., jednak wiosną 2020 r. budowę zawieszono.W czerwcu 2020 r. Enea i Energa podjęły decyzję o kontynuowaniu inwestycji, ale po konwersji technologii na wykorzystującą spalanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej. Podpisano też trójstronne porozumienie z PKN Orlen – od końca kwietnia 2020 roku większościowym właścicielem Energi, które określała dalsze kierunku udziału wszystkich stron w projekcie.W grudniu 2020 r. Enea podjęła decyzję, że nie weźmie udziału w budowie elektrowni gazowej. Również w grudniu 2020 roku została zawarta nowa umowa inwestycyjna między nowymi sponsorami projektu – Energą, Orlenem oraz PGNiG. W styczniu 2021 r. powołano nową spółkę celową CCGT Ostrołęka Sp. z o.o do realizacji elektrowni gazowej – z łącznym 51-proc. udziałem Energi i Orlenu i 49-proc. udziałem PGNiG. W kwietniu 2021 r. UOKiK wydał zgodę na utworzenie spółki CCGT Ostrołęka. W marcu 2021 r. ruszyła rozbiórka wybudowanych wcześniej elementów bloku węglowego elektrowni.W maju 2022 r. posłowie KO: Dariusz Joński i Michał Szczerba - ówczesnej opozycji - ocenili, że „budowa bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka to przekręt na kwotę 1,3 mld zł, za który wszyscy zapłacili w rachunkach za prąd”. Zobacz też: Kolejne problemy PZPN. Fikcyjne faktury i zawiadomienie do prokuratury