„Pytanie dnia”. To przepychanie się i przemoc fizyczna wobec pani sędzi pozostanie z prezydentem na lata. To nie przystoi politykowi, głowie państwa. To jest słabe, jak mężczyzna przepycha kobietę. W polskiej tradycji to raczej oznaka braku kultury niż wewnętrznej siły i opanowania. Pan prezydent stracił wśród wielu Polaków – powiedział w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w programie „Pytanie dnia” minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, odnosząc się do wydarzeń, które miały miejsce przed Trybunałem Konstytucyjnym. Gość Aleksandry Pawlickiej podkreślił, że niepokojące jest to, że „pan prezydent jest w stanie zaangażować się w takie ekscesy tylko dlatego, żeby bronić skompromitowanego Święczkowskiego, któremu stawiane są bardzo poważne zarzuty”.– Prezydent Polski kładzie cały swój autorytet na szali obrony gościa, który ma bardzo poważny problem z prawem – ocenił. CZYTAJ TAKŻE: „Dlaczego wasz prezydent szarpie tę kobietę?”. Zagraniczni politycy w szokuMarcin Kierwiński odniósł się również do wystąpienia Karola Nawrockiego przed Radą Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent w ostrych słowach atakował Donalda Tuska, a premier nie miał możliwości riposty ze względu na to, że po wystąpieniu głowy państwa wyproszono dziennikarzy i rozpoczęto część niejawną. – Nie zaskoczył mnie pan prezydent Nawrocki. Widziałem bardzo dużo obaw ze strony prezydenta – powiedział. Szef MSWiA skrytykował formułę spotkania. – Prezydent przestraszył się riposty Donalda Tuska i powiedział dziennikarzom „dziękujemy”. Mało to eleganckie i dość tchórzliwe. Jeżeli w pojedynku werbalnym rozpoczynasz, to poczekaj na ripostę – wskazał, dodając, że „widać, że pan prezydent bał się odpowiedzi Donalda Tuska, a to znaczy, że zdaje sobie sprawę, jak miałkie są jego argumenty w tym sporze”. „Policjanci będą reagować na zdziczenie i chamstwo” Polityk odniósł się także do obecności policjantów przed budynkiem TK. – Co w tym nadzwyczajnego, że budynków publicznych broni policja? – mówił, dodając, że „jeżeli przy trybunale jest zgromadzenie, które czasami zachowuje się bardzo agresywnie, a to zgromadzenie jest od połowy września, to od połowy września przed TK jest policja”. CZYTAJ RÓWNIEŻ: List szefa policji po akcji przed TK. „Służymy Rzeczypospolitej"– Policja w Polsce jest od tego, żeby chronić przestrzegania prawa i będzie zawsze to robić, niezależnie od tego, jak wielki krzyk, hałas i zgrzytanie zębami będzie to wywoływać – podkreślił.Przypomniał również, że „jeszcze kilka tygodni temu sędzia Berek wchodził, żeby rozpocząć pracę, to drogę torowała mu policja”. – Wejście było zablokowane przez blokujących. W kierunku policjantów poleciały barierki, policjanci byli atakowani fizycznie. Jest rzeczą normalną, że policjanci na takie chamstwo i zdziczenie będą reagować – stwierdził. Minister Kierwiński powiedział, że widzi, „w jaki sposób prawica zachowuje się wobec polskich policjantów”. – Od kilku tygodni policjanci są atakowani za to, że dobrze służą Polsce, jak policjanci są wyzywani, jak pisowski radiowęzeł nawołuje do tego, żeby upubliczniać dane personalne, zdjęcia, wizerunki policjantów. To jest coś skandalicznego, że ludzie, którzy jeszcze nie tak dawno mówili „murem za polskim mundurem”, dziś ten mundur atakują i lżą policjantów. Będziemy na to reagować – zapewnił. Porażka Trumpa. „Dzieje się coś bardzo dużego”Kierwiński odniósł się również do sytuacji w Stanach Zjednoczonych po wyborczej klęsce Donalda Trumpa i Republikanów. – Nikt nie wie, w jakim kierunku teraz pójdzie polityka amerykańska – powiedział, nie wykluczając, że Donald Trump będzie zaostrzał swoją retorykę i politykę zagraniczną. – Na pewno dobre jest to, że jest u naszego sojusznika równowaga – stwierdził, dodając, że „to jest ambicjonalna porażka Trumpa, to jest jego bardzo dotkliwa porażka”.ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Donald, mów do mnie: senatorze”. El-Sayed podbija Amerykę– Skala zwycięstwa Demokratów jest porażająca – mówił, wskazując na Stany, w których po kilkudziesięciu latach do władzy po raz pierwszy doszli Demokraci. – Dzieje się coś bardzo dużego, masywnego w amerykańskiej polityce – ocenił. Czy Ziobro wróci do Polski?Czy zmiana władzy w USA ułatwi ekstradycję ukrywającego się przed wymiarem sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Minister spraw wewnętrznych i administracji jest ostrożny. – Nie chciałbym stawiać takich tez. Jedno jest pewne gdzie Ziobro pojedzie, tam gospodarz ma problemy – żartował polityk, przypominając, że wcześniej Ziobro ukrywał się na Węgrzech i Orban również przegrał wybory. – Jedno jest pewne prędzej czy później Ziobro stanie przed wymiarem sprawiedliwości – powiedział. Wybory w USA a baza w PolscePytany o to, czy wynik wyborów może mieć wpływ na plany budowy amerykańskiej bazy w Polsce, odparł, że obie strony amerykańskiej sceny politycznej są na tę sprawę otwarte. – Polska jest dobrym, solidnym sojusznikiem, bardzo ważnym na flance wschodniej. Obie strony dyskursu amerykańskiego to rozumieją – powiedział, podkreślając, że „ta baza to jest nasze realne bezpieczeństwo”. – Jesteśmy gotowi, mamy kilka alternatywnych lokalizacji. W tej sprawie cała polska klasa polityczna powinna mówić jednym głosem – stwierdził.