„Nowy kamień milowy”. Francja przeprowadziła kolejny udany test rakiety badawczej SyLEx, która ma posłużyć stworzeniu nowego pocisku hipersonicznego. Catherine Vautrin, ministra sił zbrojnych i spraw weteranów, podkreśliła, że jest to „kamień milowy w programie odstraszania”. Test rakiety badawczej SyLEX opracowanej przez Grupę Ariane przeprowadzili specjaliści z Generalnej Dyrekcji ds. Uzbrojenia na poligonie Biscarrosse w regionie Nowa Akwitania. Celem było sprawdzenie w górnych warstwach atmosfery nowych technologii francuskiego systemu odstraszania nuklearnego i broni hipersonicznej. Przyjrzano się między innymi materiałom wykorzystywanym podczas ponownego wejścia w atmosferę oraz komponentów awioniki.Wystrzelona jednostopniowa rakieta mierzy 10 metrów długości i 0,7 metra średnicy. Może przenosić do 300 kg sprzętu badawczego. Projektowana wersja dwustopniowa będzie mierzyła 15 metrów długości i będzie mogła przewozić ładunek o wadze do 600 kg na wysokość 200-400 km.Test nowych technologii„Ta rakieta umożliwia testowanie w locie nowych technologii na rzecz francuskiego odstraszania, rozwoju demonstratorów hipersonicznych oraz zastosowań cywilnych. Co więcej, przywraca Francji suwerenność w zakresie lotów suborbitalnych i testów na dużych wysokościach, której brakowało jej przez kilka dekad” – napisała na platformie X Catherine Vautrin, ministra sił zbrojnych i spraw weteranów.Wystrzelenie pocisku SyLEX nastąpiło niecały miesiąc po teście rakiety balistycznej MSBS M51.3 z okrętu podwodnego Le Vigilant, która może przenosić do 10 głowic typu MIRV z ładunkiem termojądrowym. Umożliwiło przeprowadzenie serii eksperymentów mających na celu wsparcie prac nad jej kolejną wersją, M51.4.Pierwszy test rakiety SyLEX odbył się w nocy 28 listopada ubiegłego roku. Wykorzystywanie jej sprawia, że Paryż nie musi korzystać z usług zagranicznych firm, tworząc własny pocisk hipersoniczny.Czytaj także: Rosja testuje Buławę. Europa szykuje odpowiedź