Seria zatrzymań. Funkcjonariusze hiszpańskiej Policji Krajowej aresztowali trzy osoby w prowincji Sewilla pod zarzutem posiadania i handlu bronią wojskowej. Podczas operacji zabezpieczono karabin szturmowy AK-47 i wyrzutnię rakiet przeciwpancernych M80. Przypuszcza się, że broń miała trafić do gangów zajmujących się handlem narkotykami. Dochodzenie wszczęto w czerwcu ubiegłego roku, gdy śledczy dowiedzieli się o możliwym istnieniu w prowincji Sewilla siatki zajmującej się sprzedażą broni wojskowej. Ustalono nazwiska kilku osób z Dos Hermanos, które miały pośredniczyć w obrocie bronią między dostawcami a potencjalnymi nabywcami.Śledczy ustalili, że jeden z głównych podejrzanych był odpowiedzialny za ułatwianie tych kontaktów. Wszczęto obserwację mężczyzny i do zatrzymania go wybrano moment, gdy jechać autem z inną osobą.Kałasznikow i wyrzutnia wyrzuconeGdy podejrzani zauważyli obecność policji, zaczęli uciekać, wyrzucając torbę na ulicę. Śledczy znaleźli w niej karabin szturmowy AK-47 kalibru 7,62 mm oraz wyrzutnię rakiet przeciwpancernych RBR M80 Zolja kalibru 64 mm. Na czarnym rynku kałasznikowy kosztują około 6 tysięcy euro za sztukę.Mundurowi zatrzymali, a następnie aresztowali dwie osoby. Później namierzono jeszcze jednego podejrzanego i on również trafił za kraty. Przeszukano także trzy domy w Dos Hermanos i jeden w Sewilli. Policja nie informuje, czy przejęto tam więcej broni.„Śledztwo potwierdziło istnienie kanałów przemytu broni wojskowej, rzekomo przeznaczonej dla organizacji przestępczych zajmujących się handlem narkotykami. Szczególnie istotne jest przejęcie sprawnej wyrzutni rakiet przeciwpancernych M80, która stanowiła poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego ze względu na swoją siłę rażenia” – przekazało hiszpańskie MSW w oświadczeniu.Czytaj także: Wpadli przemytnicy gazu rozweselającego. Już nie jest im do śmiechu