Prowadzi w sondażach. To trochę tak, jakby członek Koalicji Obywatelskiej wygrał wybory na Podkarpaciu. Gdy Demokrata Jon Ossoff triumfował w 2020 roku w stanie Georgia, bastionie republikańskim, był to poniekąd polityczny cud. „Jednorazowy wyczyn” – uspokajali komentatorzy z prawej strony. No ale właśnie wygrał ponownie. I wiele wskazuje na to, że bardzo poważnie powalczy też o Biały Dom. Żeby zrozumieć wagę tego zwycięstwa, trzeba znać specyfikę amerykańskiego systemu. W wyborach prezydenckich w USA większość stanów jest z góry przypisana do jednej z partii: Kalifornia czy Nowy Jork zawsze wybierają Demokratów, a Teksas, Kansas czy Alabama – Republikanów (do teraz). O tym, kto zamieszka w Białym Domu, decyduje zaledwie sześć lub siedem stanów wahających się (tzw. swing states).Demokrata wygrywa w bastionie RepublikanówGeorgia przez prawie trzy dekady – od 1992 do 2020 roku – była żelaznym terytorium Republikanów. Zmiany demograficzne wokół Atlanty dały Demokratom szansę, ale utrzymanie tam mandatu senatora w wyborach środka kadencji uchodziło za zadanie skrajnie trudne.Mike Collins, republikański kongresmen reprezentujący okręgi wiejskie na wschód od Atlanty, oparł całą kampanię na twardym przekazie Donalda Trumpa: atakował kwestie imigracji, inflację i politykę Waszyngtonu. Czyli robił wszystko to, co dało 80-latkowi miejsce w Białym Domu. Z kolei Ossoff zebrał potężny budżet od drobnych darczyńców z całego kraju i zamiast wchodzić w ogólnokrajowe spory światopoglądowe, skupił się na punktowaniu rywala w debatach gospodarczych oraz mobilizacji czarnoskórych wyborców na prowincji i wykształconej klasy średniej z przedmieść.Wygrał z wyraźną, bezpieczną przewagą, nie dając przeciwnikowi szans na podważenie rezultatu.Od filmów śledczych do… Nie skończył jeszcze 40 lat, ale zdążył już zwiedzić trochę świata. Studiował w Waszyngtonie, potem w Londynie – robiąc magisterkę na słynnej London School of Economics. Ma międzynarodowe korzenie: matka to imigrantka z Australii, ojciec jest w połowie Żydem (rodzina uciekła przed pogromami z Europy Wschodniej).Zanim wszedł do wielkiej polityki, przez pięć lat pracował na Kapitolu jako doradca kongresmena Hanka Johnsona do spraw obronności i bezpieczeństwa narodowego, uzyskując certyfikaty dostępu do tajemnic państwowych najwyższego szczebla. Potem przejął i prowadził firmę producencką Insight TWI, która produkowała telewizyjne filmy dokumentalne i śledztwa dziennikarskie – m.in. o korupcji urzędniczej w Afryce Zachodniej, zbrodniach wojennych państwa islamskiego w Iraku czy handlu ludźmi.Gdy w 2021 roku w dogrywce wyborczej pokonał urzędującego republikańskiego senatora Davida Perdue, miał 33 lata i został najmłodszym demokratycznym senatorem od czasów… Joe Bidena, wybranego pół wieku wcześniej. W Waszyngtonie nie dołączył do głośnego, lewicowego skrzydła partii. Został przewodniczącym Stałej Podkomisji Śledczej Senatu – tej samej, którą w latach 50. kierował słynny John McClellan. Zamiast organizować konferencje prasowe, zajął się przesłuchaniami pod przysięgą i dokumentowaniem zaniedbań instytucji rządowych.Przeprowadził serię dochodzeń w sprawie Federalnego Biura Więziennictwa (BOP), obnażając systemowe ukrywanie korupcji, ucieczek więźniów oraz przemocy seksualnej strażników wobec osadzonych kobiet, co doprowadziło do dymisji dyrektora tej agencji. Upublicznił raporty o złych warunkach w bazach wojskowych i zaniedbaniach prywatnych zarządców nieruchomości wobec rodzin żołnierzy. Zdarzyło mu się narażać bliskim współpracownikom. Wbrew kierownictwu własnej partii zgłosił projekt ustawy Ban Congressional Stock Trading Act, zakazujący członkom Kongresu i ich małżonkom handlu indywidualnymi akcjami na giełdzie w trakcie sprawowania urzędu.Przemysł zamiast ideologiiW samej Georgii Ossoff systematycznie odcinał się od radykalnych haseł liberalnego skrzydła partii. Wyciszył dyskusje o kwestiach kulturowych, a całą uwagę skierował na ściąganie kapitału do stanu.W ostatnich latach w Georgii ruszyły warte miliardy dolarów inwestycje przemysłowe. Południowokoreański koncern Hanwha Qcells zainwestował 2,5 miliarda dolarów w rozbudowę zakładów produkcji paneli słonecznych w miastach Dalton i Cartersville, a Hyundai rozpoczął budowę wielkiego kompleksu produkcyjnego samochodów elektrycznych i baterii pod Savannah (tzw. Metaplant).Podczas gdy część polityków w Waszyngtonie spierała się o ideologiczne definicje transformacji energetycznej, Ossoff regularnie jeździł po republikańskich hrabstwach, pokazując te inwestycje w prosty sposób: jako tysiące dobrze płatnych miejsc pracy przy taśmie montażowej dla ludzi bez wyższego wykształcenia. Ten pragmatyzm pozwolił mu zdobyć głosy części tradycyjnie konserwatywnego elektoratu biznesowego, który nie chciał chaosu w relacjach z inwestorami zagranicznymi. Przyszły prezydent?W ciągu kilku godzin po ogłoszeniu wygranej w Georgii platformy prognostyczne (takie jak Kalshi i Polymarket) odnotowały gwałtowny wzrost notowań Ossoffa w zakładach na kandydata Demokratów w 2028 roku. Z wynikiem na poziomie ponad 20 proc. wyprzedził dotychczasowych faworytów: gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma, kongresmenkę Alexandrię Ocasio-Cortez oraz byłą wiceprezydent Kamalę Harris.Ossoff spełnia wiele ważnych kryteriów. Przede wszystkim: jest dobrze „ulokowany”. Co to znaczy? Aby wygrać wybory prezydenckie, Demokraci muszą zdobyć głosy w pasie stanów południowych i południowo-zachodnich (tzw. Pas Słońca – Georgia, Karolina Północna, Arizona, Nevada). Gubernatorzy z liberalnych stanów Północy czy z Zachodniego Wybrzeża, jak Gavin Newsom, budzą na Południu silny opór i są łatwym celem dla kampanii negatywnej. Ossoff udowodnił, że potrafi dwukrotnie wygrać w samym centrum tego regionu.Ważny jest też wiek. W 2028 roku Ossoff będzie miał 41 lat. W partii, której przywództwo przez lata opierało się na politykach po siedemdziesiątce i osiemdziesiątce, to duży atut. Połączy młodość z pełną, sześcioletnią kadencją w Senacie (w momencie wyborów już ośmioletnią), unikając przy tym wizerunku partyjnego nowicjusza.Co równie istotne: nie jest kojarzony z radykalnymi postulatami socjalistycznego skrzydła partii (np. likwidacją prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych czy cięciami budżetów policji), dzięki czemu nie odstrasza centrowych wyborców niezależnych. Jednocześnie popiera podstawowe postulaty socjalne, co pozwala mu utrzymać poparcie bazy partyjnej.Gdzie wady?Mimo fali optymizmu po wyborach w Georgii, wejście do ogólnokrajowego wyścigu niesie dla Ossoffa poważne ryzyka.Przede wszystkim prawybory partyjne rządzą się innymi prawami niż wybory powszechne w umiarkowanym stanie. W prawyborach Partii Demokratycznej w Iowa, New Hampshire czy Karolinie Południowej decydują najbardziej zmotywowani i wyraziści członkowie partii. Dla części związkowców z Pasa Rdzy (stanów takich jak Michigan, Wisconsin czy Pensylwania) naturalnym wyborem mogą być gubernatorzy z ich regionu – np. Josh Shapiro czy Gretchen Whitmer – którzy na co dzień zarządzają administracją wykonawczą i mają bezpośredni kontakt z przemysłem ciężkim.Ossoff nigdy nie pełnił funkcji wykonawczej: nie był burmistrzem dużego miasta, gubernatorem ani ministrem. Praca w Senacie polega głównie na negocjowaniu ustaw i głosowaniach, co przeciwnicy w debacie mogą łatwo wykorzystać, atakując go za brak doświadczenia w zarządzaniu kryzysowym.Czytaj też: Samolot z VIP-ami zawrócony w połowie drogi do MoskwyDruga kwestia dotyczy samego stylu politycznego. Senator z Georgii jest znany z wyjątkowo ostrożnego, skrajnie kontrolowanego doboru słów. Rzadko improwizuje, niemal nigdy nie schodzi z przygotowanego przekazu dnia, a jego wystąpienia bywają monotonne. W zderzeniu z bezpośrednią, agresywną debatą telewizyjną w kampanii ogólnokrajowej taka powściągliwość może zostać odebrana jako sztuczność lub brak politycznego temperamentu.Zwycięstwo w Georgii definitywnie zamknęło jednak etap, w którym Jon Ossoff był traktowany jako polityk regionalny. Zdobył najsilniejszy mandat w partii do ubiegania się o przywództwo w 2028 roku. O tym, czy wejdzie do walki o Biały Dom, zadecyduje to, jak szybko zdoła zbudować struktury poza własnym stanem i czy jego centrowy program obroni się przed partyjnymi radykałami na Północy.