Na pokładzie współpracownicy byłego prezydenta. Samolot linii Air Serbia z Belgradu do Moskwy musiał zawrócić i zamiast w Rosji, wylądował w miejscu, z którego niewiele wcześniej wystartował. Przewoźnik poinformował w komunikacie, że jeden z pasażerów musiał poddać się dodatkowej kontroli bezpieczeństwa. Jak się okazało, ten pasażer to dobry kolega byłego prezydenta, który w drodze na pokład postanowił ominąć stanowisko kontrolerów. „Po otrzymaniu informacji, że konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych kontroli bezpieczeństwa na lotnisku, linie Air Serbia podjęły działania zgodnie z instrukcjami właściwych organów i wszystkimi obowiązującymi procedurami” – przekazała spółka.Serwis Flightradar24 pokazał, jak maszyna zawraca mniej więcej w połowie drogi na moskiewskie Szeremietiewo i ląduje w Belgradzie. Decyzję w tej sprawie podjął dyrektor do spraw bezpieczeństwa serbskiego portu.Samolotem podróżowało trzech współpracowników byłego prezydenta Serbii Aleksandara Vučicia. Kłopotliwym pasażerem okazał się były szef kontrwywiadu Aleksandar Vulin. Obsługa odkryła, że wszedł on na pokład bez poddania się kontroli bezpieczeństwa, a w ominięciu bramek pomogła mu niezidentyfikowana osoba. Tą samą maszyną lecieli również minister Nenad Popović i Dušan Bajatović, prezes państwowej spółki gazowej Srbijagas.Serbski samolot zawrócił w połowie drogi do Moskwy. Jeden z pasażerów ominął kontrolęŹródła serbskiej telewizji N1 twierdzą, że po powrocie do Belgradu pasażerowie i ich bagaże zostali skontrolowani zgodnie z procedurą stosowaną w przypadku potencjalnego zagrożenia bombowego. Niebezpieczeństwa nie wykryto, więc maszyna ponownie odleciała do Moskwy. Sam Vulin nazwał doniesienia kłamstwami i kampanią polityczną. Twierdził, też, że leciał do Moskwy na negocjacje w sprawie przedłużenia umowy na dostawy gazu.Aleksander Vulin to jeden z najbardziej wpływowych serbskich polityków. Kierował między innymi Ministerstwem Obrony i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, pełnił też funkcję wicepremiera. W 2023 roku USA nałożyły na niego sankcje, oskarżając go o korupcję oraz promowanie rosyjskich wpływów na Bałkanach.Chociaż Serbia oficjalnie potępiła inwazję Rosji na Ukrainę w 2022 roku, nie nałożyła na Moskwę sankcji. Linie Air Serbia utrzymują regularne połączenia do Moskwy i innych rosyjskich miast.CZYTAJ TEŻ: Serbowie świętują zwycięstwo. Zmiana władzy po 14 latach