Jan Grabiec w „Gościu poranka”. Po stronie opozycyjnej trwa, kto bardziej dołoży Tuskowi, to popisy przed własnym elektoratem. Premier ten teatr obnażył – mówił szef kancelarii premiera Jan Grabiec w „Gościu Poranka”. Kiedy spotkanie premiera z prezydentem w cztery oczy? – zapytał w „Gościu poranka” prowadzący program Mariusz Piekarski.– Nie powiem. Umówili się na to, że spotkanie odbędzie się w cichej atmosferze. Nie zdradzę tej informacji, ale mogę powiedzieć, że to kwestia najbliższych dni – mówił na antenie TVP Info Jan Grabiec.Wtorkowa Rada Bezpieczeństwa Narodowego trwała pięć godzin. Czy udało się jej uczestnikom obniżyć napięcie w sprawie TK?Jak odpowiedział Grabiec: – Gdy sprowadzimy do konkretu, to co się dzieje w ostatnich dniach, wielu polityków mówiło o zamachu stanu, jednak dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że to był teatr. Że po stronie opozycyjnej trwa wyścig, kto, jaką pozycje zajmie w przyszłorocznych wyborach, o to, kto powalczy o dusze wyborców opozycji. Popisy, kto bardziej dołoży Tuskowi, to popisy przed własnym elektoratem. Premier ten teatr obnażył.Jan Grabiec: Trzeba w Polsce uspokoić atmosferęPrezydent wykrzyczał premierowi, że sędziowie TK nie są sędziami. Gdzie jest pole kompromisu? – dopytywał prowadzący.– Chodzi o deeskalację, by zdjąć retorykę wojenną, nie straszyć Polaków, że coś dzieje się złego w Polsce. Konstytucja mówi, że sędziowie są sędziami. Prezydent w sensie formalnym nie ma nic do powiedzenia poza uroczystością przyjęcia ślubowania. Nie chodzi o to, żeby prezydent coś zrobił, a by uspokoić atmosferę. Bicie piany w sprawach procedur w TK jest absurdalne, trzeba zająć się tym, co istotne w Polsce.Czytaj także: Spór o Trybunał Konstytucyjny. „Widzę światełko w tunelu”Czy premier jest w stanie w przyszłości zaproponować wybór sędziów większością trzech piątych, by nie było wątpliwości co do ich apolityczności?– Nie wiem, co zrobi premier, nie wiem, co zrobi prezydent. Zaproponowaliśmy tę ustawę, by wybierać w taki sposób, bo nie upieramy się przy postawie, że tylko my mamy rację – przekonywał Grabiec.Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Panowała „męska atmosfera”Prowadzący pytał gościa także o to, jaka była atmosfera na RBN, gdy dziennikarze i kamery opuściły salę– O szczegółach nie mogę mówić, to kwestia tajemnicy. Rada miała różne fazy, na pewno to była twarda męska atmosfera, choć z udziałem kobiet. Panowie i panie jasno wyłożyli swoje zdanie, bez ogródek. Była też druga faza, w której doszło do ustalenia hierarchii ważności spraw, które są w Polsce. A to, że są spory wokół instytucji, jest czymś naturalnym – odpowiedział Grabiec.Także 3 listopada odbyło się Zgromadzenie Ogólne, podczas którego sędziowie TK przyjęli budżet. Czy rząd ma zatem gotową listę ustaw, które chciałby do TK skierować?Czytaj także: Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. „Jest kworum do podjęcia uchwały”Jak mówił szef Kancelarii Premiera, rząd pracuje obecnie nad listą spraw, które przez prawie 11 lat nie były rozpatrywane przez TK. – Będziemy kierować do TK, jak każdy rząd, sprawy, które dotyczą Polaków. Sędziowie pokazali podczas Zgromadzenia Ogólnego, że nie są żadną maszynką w rękach rządu. To, czym się zajmą sędziowie w pierwszej kolejności, tego nie wiemy, to oni będą decydować.