Przyznaje, że zaszkodził. Donald Trump przyznał, że wojna z Iranem częściowo przyczyniła się do przegranych kandydatów Republikanów w wyborach połówkowych do Kongresu. Prezydent USA zapowiedział, że zaakceptuje wyniki głosowania, ale równocześnie zagroził Demokratom, co się stanie, jeśli nie będą chcieli z nim współpracować. Kiedy stało się jasne, że Demokraci zdobyli większość w wyborach połówkowych do Kongresu, prezydent USA przyznał, że do porażki Republikanów przyczyniła się wojna z Iranem.– Iran był jednym z czynników – ocenił Trump w rozmowie z dziennikiem „The Wall Street Journal”. – Ludzie zgadzają się z tym, co robię w sprawie Iranu, ale prawdopodobnie nie byli skłonni ponieść krótkoterminowych konsekwencji, czyli zapłacić... więcej za benzynę – wyjaśnił dziennikarzom Fox News.W osobnym oświadczeniu polityk zapowiedział, że wojna z Iranem zakończy się, „kiedy powiem, że się skończyła, w zasadzie. Skończy się, kiedy powiem, że się kończy”.Trump gratuluje Demokratom wygranej. „Cieszę się na współpracę z wami” Na antenie Fox News amerykański przywódca pogratulował Demokratom wygranej. Gratulacje dla politycznych przeciwników przekazał też w rozmowie ze stacją CBS News. – Chciałbym pogratulować Demokratom i cieszę się na współpracę z wami dla dobra naszego kraju – powiedział.Przy okazji Donald Trump zdradził, co się stanie, jeśli Demokraci będą mniej chętni do współdziałania.– Znam wielu Demokratów, mam pełne prawo weta i jestem pewien, że uda nam się dojść do porozumienia. Myślę, że będą chcieli ze mną współpracować. W przeciwnym razie zawetowałbym wszystko, a oni by tego nie chcieli – oświadczył.CZYTAJ TEŻ: Cztery tankowce wysadzone w powietrze na „zakazanym” kursie przez Ormuz