„Trójkąt Polityczny”. Prezydentowi wara od TK . Prezydent nie ma prawa, premier nie ma prawa, ministrowie nie mają prawa, nikt nie ma prawa (...). Prezydent w tej sprawie zachował się jak taki nonszalancki kibol, który myśli, że swoim ciałem, bo trochę poćwiczył na siłowni i trochę posnusował, przepchnie sędziów. Nie możemy przymknąć oka i udawać, że to się nie wydarzyło – powiedział w programie „Trójkąt Polityczny” wicepremier Krzysztof Gawkowski. Gość Renaty Grochal i Aleksandry Pawlickiej mówił o wystąpieniu prezydenta przed rozpoczęciem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w którym Karol Nawrocki ostro zaatakował Donalda Tuska w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. – Mam przekonanie, że w tym, co słyszałem z ust pana prezydenta, że postępowała w nim chęć mówienia, a nie myślenia, bo chciał się kłócić, ale nie miał żadnych argumentów i nie stał w prawdzie – ocenił. Jego zdaniem prezydent „nie mówił nic, co byłoby faktem i zamykał oczy na przeszłość”. – To PiS zniszczyło TK na przełomie 2015 i 2016 roku. To PiS rękami Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy doprowadziło do obecnego stanu – stwierdził. CZYTAJ TAKŻE: „Dlaczego wasz prezydent szarpie tę kobietę?”. Zagraniczni politycy w szokuWicepremier Gawkowski podkreślił, że „po latach, kiedy jest przywracany ludziom, oddawany w ręce ludzi, którzy mają prawo oczekiwać, że konstytucja będzie przestrzegana, to prezydent się obudził”. – Pytam się prezydenta: dlaczego nie zaprzysiągłeś sędziów, nie dokonałeś tego, co jest twoim obowiązkiem, dlaczego złamałeś konstytucję? – mówił. Szansa na kompromis? „Przyjęcie ślubowania”Pytany o to, czy istnieje jakakolwiek szansa na kompromis, odparł, że jest nią przyjęcie ślubowania przez Nawrockiego. – Mam przekonanie, że może prosto naprawić błąd. Mówi, że się zapomniał, miał chwilę słabości, potwierdza ślubowanie, które wydarzyło się przed marszałkiem – podkreślił.– Prezydent jest dzisiaj w środku tego sporu, doprowadził do tego, że to on jest po jednej stronie – wskazał. ZOBACZ TAKŻE: Zapomnijcie o kompromisie. Czy komuś zależy na Trybunale?Krytycznie ocenił również nocne wejście prezydenta do TK. – Nie można pozostawać w takim przekonaniu, że się nic nie wydarzyło. Prezydent nie powinien próbować wejść do TK, bo przed tym wydarzeniem – takim siłowym uderzeniem w Trybunał i wejściem na siłę przez prezydenta, to nigdy się w historii Polski nie wydarzyło. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby jakiś polityk wchodził do TK i przepychał sędziów – wskazał. – Prezydentowi wara od TK – to jest ważne. Prezydent nie ma prawa, premier nie ma prawa, ministrowie nie mają prawa, nikt nie ma prawa. Prawa mają sędziowie, którzy zbierają się, podejmują decyzje i oni stoją w obronie konstytucji – podkreślił. Prezydent w tej sprawie – kontynuował Gawkowski – zachował się jak taki nonszalancki kibol, który myśli, że swoim ciałem, bo trochę poćwiczył na siłowni i trochę posnusował, przepchnie sędziów. – Nie możemy przymknąć oka i udawać, że to się nie wydarzyło – powiedział.