„Pytanie dnia”. Myślę, że Polki i Polacy nie rozumieją, o co chodzi w sporze o TK i koncentrują się na emocjach. Spór prawny i argumentacja nie osadza się w ich umysłach i sercach – powiedział w rozmowie z Piotrem Maślakiem w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info sędzia Sądu Najwyższego prof. Piotr Prusinowski. Gość Piotra Maślaka powiedział, że „u podstaw wykładni prawa leżą dwie rzeczy: można je rozumieć w różny sposób, a druga, że wybiera się taką wersję, która jest najbardziej prawidłowa”.– Tutaj potrzebny jest obiektywizm, a tam, gdzie wchodzą subiektywne podejścia, tam się wybiera wersję, która jest w danym momencie wygodna. Prawnik powinien dokonywać wykładni w sposób obiektywny, czyli oderwany od jego interesów – podkreślił. Jego zdaniem „podstawa prawna, w oparciu o którą zadziałała sędzia Anna Korwin-Piotrowska jest wysoce dyskusyjna”. – Gdybym dokonywał wykładni tylko i wyłącznie w oparciu o reguły wykładni prawa to bym powiedział, że jest to wysoce wątpliwe rozwiązanie, ale jeżeli dorzucam do tego kontekst, czyli sytuację, gdzie politycy przez 10 lat politycy doprowadzili do zadeptania czegoś, co się nazywa TK, to powstaje pytanie, czy jest inna droga do uzdrowienia sytuacji – stwierdził, dodając, że „patrząc przez tego typu kontekst, część prawników powie, że nie ma innej drogi, choć ta wykładnia jest kontrowersyjna, to należy ją zastosować”. CZYTAJ TAKŻE: Zapomnijcie o kompromisie. Czy komuś zależy na Trybunale?Prof. Prusinowski ocenił, że Anna Korwin-Piotrowska „w ścisłym znaczeniu nie działała w granicach prawa, ale patrząc na kontekst, rozumiem jej działania”. Pytany o to, czy można podejmować tego typu działania przez pryzmat stanu wyższej konieczności, odparł, że „to jest dylemat, czy mam prawo zastosować przepis, który jest dyskusyjny”.– Jeżeli będę patrzył na to oczami prawnika w sposób taki ścisły, to powiem, że nie – stwierdził.Zamach stanu w Polsce? „To narracja polityczna”Prawnik odniósł się również do kwestii zarzutów o zamach stanu.– To są wypowiedzi polityczne, podkręcanie pewnej narracji – stwierdził, wyjaśniając, że „zamach stanu to jest przejęcie władzy w całym kraju, wyłącza się wszystkie bezpieczniki”.„Władza sądownicza nie ma już kontroli nad politykami”Piotr Maślak pytał, czy TK wróci na swoją pozycję.– To już zabrnęło tak daleko, że politycy są zachwyceni, że każdy ma swoje prawo i swoich sędziów. W najbliższych dniach ten trybunał zacznie funkcjonować i w końcu orzekać. Połowa sceny politycznej będzie bojkotować te orzeczenia – powiedział. – To jest klasyczna gra polityczna. Mamy właściwie dwa państwa, wszystko mamy podwójne – stwierdził prof. Prusinowski. Prawnik zadeklarował, że nie ma z tej sytuacji wyjścia prawnego. – Organy władzy sądowniczej nie sprawują już kontroli nad politykami. Dzisiaj polityk każdy jest bezkarny. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jego zachowania nie znajdą odporu ze strony władzy sądowniczej i w tym jest problem, że dla polityków jest to wygodne – stwierdził, dodając, że „to jest bardzo niebezpieczne dla państwa i społeczeństwa”.