Komentarz po RBN. – Zaoferowałem panu prezydentowi, że jestem gotów w tym tygodniu na spotkanie w cztery oczy, żebyśmy zastanowili się, jak na trwałe obniżyć to napięcie. Pewnie zostaniemy przy swoich opiniach, ale obaj odczuwamy wspólną odpowiedzialność, żeby w sytuacji narastającego zagrożenia ze wschodu i w sprawach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego szukać porozumienia i łagodzić te emocje – powiedział premier Donald Tusk, komentując wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W trakcie RBN szef rządu nie miał możliwości publicznego odniesienia się do wypowiedzi prezydenta, który atakował go personalnie.Po wystąpieniu Karola Nawrockiego rozpoczęła się bowiem niejawna część posiedzenia Rady Bezpieczeństwa.CZYTAJ TAKŻE: „Dlaczego wasz prezydent szarpie tę kobietę?”. Zagraniczni politycy w szokuPremier został zapytany o to, czy możliwy jest kompromis w sprawie TK i czy potencjalna rozmowa z prezydentem może do niego doprowadzić. – Rozmowa w spokoju przynosi rozwiązania. Ważne, że jest gotowość do poważnej rozmowy, by zapobiec eskalacji – stwierdził szef rządu, dodając, że na pewno możliwa jest uczciwa rozmowa bez szumu i mediów. – Być może znajdziemy jakieś rozwiązanie, które będzie do zaakceptowania przez wszystkich – wskazał, dodając, że nie będzie niczego uprzedzał bez spotkania z prezydentem. – Nie mam wątpliwości, że w tej kwestii różnice poglądów są bardzo mocne. Dyskusje pokazują, że trudno będzie zbudować jakiś konsensus wokół tej sprawy – powiedział Donald Tusk , dodając, że „wydaje się, że emocje negatywne wśród ludzi nie są tak mocne, jak wśród polityków”. Do słów premiera odniósł się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. – Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie deklarował już gotowość do spotkania z premierem Donaldem Tuskiem, jeżeli ten będzie miał taką potrzebę – powiedział. – Poinformujemy, jak termin spotkania zostanie ustalony – dodał.Ustalenia RBN Premier przedstawił także ustalenia, które padły na RBN – zastrzegając zarazem, że nie może mówić o wszystkim ze względu na klauzulę tajności, którą objęte są posiedzenia Rady. – Mimo dość konfrontacyjnego wystąpienia pana prezydenta na początku RBN i wielu niemiłych słów pod moim adresem, włożyliśmy wszyscy dużo wysiłku, żeby posiedzenie RBN pomogło rozładować pewne nieporozumienia czy emocje, zarówno dotyczące sytuacji wewnętrznej, jak i przede wszystkim współpracy najważniejszych instytucji państwa na rzecz bezpieczeństwa – powiedział szef rządu. – W sprawie bazy amerykańskiej: po długiej dyskusji uznaliśmy, że główne ośrodki władzy współpracują i naszym zadaniem jest doprowadzenie do szczęśliwego końca tego projektu, a więc stałej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce – podkreślił premier, dodając, że „musimy przede wszystkim polegać na skuteczności i sprawności naszej armii”. Zastrzegł jednak, że „w dzisiejszej sytuacji geopolitycznej utrzymanie i wzmocnienie obecności wojsk amerykańskich w Polsce to jest coś, co bardzo wyraźnie wzmocniłoby nasze bezpieczeństwo”. – Tutaj na szczęście jest bardzo szeroki konsensus – powiedział. „Agresywna polityka Rosji” – Bardzo emocjonującym momentem były informacje, które przekazał gen. Kukuła, a które związane są z agresywną polityką Rosji i każą nam przygotować się do tej jesieni i zimy w sposób szczególny – podkreślił, dodając, że po raz pierwszy miał poczucie, że te ostrzeżenia sprawiły, iż „wszyscy bez wyjątku uznali, że sytuacja geopolityczna, zagrożenie ze strony Rosji i sygnały ostrzegawcze ze strony służb, to wszystko każe nam konsolidować władze polityczne i społeczeństwo”. Nawrocki zaatakował Tuska. „Ponosi pan odpowiedzialność”– Działania rządu, na czele z premierem Donaldem Tuskiem, z ostatniego piątku sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść dzisiaj obojętnie – mówił prezydent Karol Nawrocki.Jak dodał, mamy do czynienia z sytuacją „w której uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK”.Prezydent ocenił, że ci, którzy dali sobie prawo do zawieszania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i przejęcia ich obowiązków, działają bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, co – jak zauważył – potwierdzają I Prezes SN oraz prezesi NSA i Naczelnej Rady Adwokackiej.Nawrocki zaznaczył, że w Polsce obowiązuje fundamentalna zasada, że żadna władza nie może być nieograniczona. – Praworządności nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo – oświadczył prezydent.Jednocześnie podkreślił, że „pełną odpowiedzialność za całą tę sytuację, każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania takie, jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony kancelarii premiera, ponosi jeden człowiek (...) premier Donald Tusk”. Zaznaczył, że działań premiera, nie rozumie, nie akceptuje i przeciwko nim występuje.Prezydent zapewnił premiera i wszystkich uczestników RBN, że wykorzysta wszystkie dostępne mu prerogatywy, „a także legitymację i mandat” dane mu przez społeczeństwo „do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP”.– Przed nami Święto Niepodległości. Oczekuję, że przed nim, przed rozpoczęciem tygodnia, w którym będziemy jako naród wspólnie świętować, będzie pan premier gotowy do ograniczenia zapędów swojej władzy i zaprzestania nielegalnych działań pana przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił Nawrocki, zwracając się do Tuska.Czytaj również: Szłapka uderza w Nawrockiego. „Koalicja polexitowa pisana cyrylicą”