„Rażące naruszenie przepisów Konstytucji”. Nie doszło do nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego, które miało przyjąć stanowisko w sprawie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego – jak poinformował prezes Zbigniew Kapiński – zabrakło kworum do podjęcia uchwały przez zgromadzenie. Pierwszy Prezes SN Zbigniew Kapiński zwołał posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego sędziów SN na wtorek, w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego. We wtorek przed rozpoczęciem Zgromadzenia jeden z sędziów izby karnej SN Włodzimierz Wróbel opublikował na Facebooku dwa oświadczenia o tej samej treści: jedno podpisane przez 15 sędziów izby karnej SN, drugie przez 13 sędziów izby cywilnej oraz izby spraw publicznych Sądu Najwyższego.28 sędziów nie weźmie udziału w zgromadzeniuPodpisani pod oświadczeniami sędziowie zadeklarowali, że nie wezmą udziału w zwołanym na wtorek przez pierwszego prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego Zgromadzeniu Ogólnym sędziów SN.Sędziowie ocenili w oświadczeniu, że Zgromadzenie Ogólne zostało zwołane „przez osobę powołaną na urząd Pierwszego Prezesa SN z naruszeniem Konstytucji RP i ustawy o SN z 2017 r.”Czytaj także: Prezydent spotkał się z prezesem SN i Bogdanem ŚwięczkowskimPonadto, jak wskazano, w Zgromadzeniu Ogólnym zwołanym przez Kapińskiego mieliby wziąć udział sędziowie, którzy uzyskali powołanie do SN na mocy przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa z 2017 roku „w postępowaniu, którego konstrukcja i przebieg rażąco naruszały przepisy Konstytucji RP”.Według sygnatariuszy oświadczenia, zgromadzenie z udziałem nieprawidłowo powołanych sędziów nie będzie stanowiło prawidłowego Zgromadzenia Ogólnego sędziów SN. Ponadto podpisani sędziowie uważają, że wyznaczenie terminu Zgromadzenia odbyło się z naruszeniem przepisów oraz że na tak zwołanym zgromadzeniu nie będzie możliwości zebrania kworum potrzebnego do podjęcia uchwały Zgromadzenia Ogólnego.Sędziowie krytykują postawę Pierwszego Prezesa SNSędziowie odnieśli się też do sytuacji wokół TK oraz do zaangażowania w tę sprawę Kapińskiego, który m.in. w nocy z piątku na sobotę wraz z prezydentem Karolem Nawrockim przybył do siedziby TK. „Trybunał Konstytucyjny jest organem władzy sądowniczej, którego działanie powinno być wolne od nacisków władzy politycznej, a o jego funkcjonowaniu powinni rozstrzygać sędziowie Trybunału podlegający wyłącznie Konstytucji” – czytamy.„Relacje urzędu Pierwszego Prezesa SN z organami władzy wykonawczej, w tym z Prezydentem RP, powinny ograniczać się do sytuacji ściśle określonych w ustawach. Zwołanie na 3.11.2026 r. Zgromadzenia Ogólnego sędziów Sądu Najwyższego w celu podjęcia zaplanowanej uchwały traktujemy jako próbę legitymizacji naruszenia powyższych zasad” – podkreślono.Z kolei rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Igor Zgoliński ocenił na briefingu prasowym przed rozpoczęciem zaplanowanego na godz. 14.00 Zgromadzenia Ogólnego, że „ciężko stwierdzić”, jakiej frekwencji można spodziewać się na Zgromadzeniu. – Zawiadomienia zostały wysłane do wszystkich sędziów Sądu Najwyższego – poinformował rzecznik SN.Podkreślił jednocześnie, że uczestnictwo w zgromadzeniach jest obowiązkiem, a część sędziów „domagała się takiego zgromadzenia”. - Wszystko będzie wyjaśnione bezpośrednio już na sali – dodał Zgoliński.Kluczowa frekwencjaJak dodał, najprawdopodobniej obecnie ustalana jest przez Kolegium SN treść uchwały, którą miałoby przyjąć Zgromadzenie Ogólne. Podkreślił jednak, że dalsze decyzje będą uzależnione od frekwencji.Wtorkowe Zgromadzenie zostało zwołane przez I prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego, by – jak zapowiadał – w związku z sytuacją wokół TK, omówić zagrożenia dla porządku konstytucyjnego RP i podjąć uchwały w tej sprawie.Rzecznik SN poinformował, że ok. 15.30 można spodziewać się briefingu prezesa Kapińskiego. Czytaj również: Sędzia odsunięty od orzekania. Na dworcu miały go pokonać promileZgromadzenie Ogólne zostało zwołane przez Kapińskiego w weekend po tym, jak pierwszy prezes SN wraz z Karolem Nawrockim przybył w nocy z piątku na sobotę do siedziby TK, w trakcie trwającego w tej instytucji przesilenia.Spór wokół Trybunału KonstytucyjnegoW piątek wieczorem przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że jedna z tej siódemki, Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału. Przed siedzibą TK nasilił się protest, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Prezydent zwołał też pilne konsultacje polityczne z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.Premier Donald Tusk wygłosił w sobotę wieczorem orędzie, w którym powiedział, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”. Jak dodał, „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.Na wtorek na godz. 15.30 zwołane zostało przez sędzię Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w celu przyjęcia planu budżetu TK na 2027 r.Konflikt wokół TK nakłada się na konflikt wewnątrz SN, gdzie część sędziów nie uznaje innych, powołanych do SN przez Krajową Radę Sądownictwa powołaną na mocy ustawy z 2017 roku. Ustawa ta budzi kontrowersje związane m.in. z upolitycznieniem procesu wyboru KRS, a co za tym idzie – powoływania sędziów. Sędziowie zasiadający w SN od czasów sprzed ustawy z 2017 roku często bojkotują działania Sądu pod wodzą Kapińskiego – powołanego już na mocy nowych przepisów. Sam status Sądu Najwyższego w obecnym kształcie jest przedmiotem sporu.Czytaj także: „Nikt nie może mnie zwolnić”. Odsunięty prezes TK nie zamierza odpuszczać