Chodzi o członków zarządu. Donald Tusk poinformował, że zdecydował się złożyć kontrasygnatę pod wnioskami prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącymi powołania nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. – Zgodnie z rekomendacją pana ministra Domańskiego złożyłem podpis, kontrasygnatę, pod propozycjami nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Odesłaliśmy już te dokumenty do prezydenta, bo tam jeszcze trzeba jego podpisu poinformował premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu.– Dla mnie jest bardzo ważne – ktoś w naszym kraju musi myśleć o tym, jak stabilizować sytuację, jak stabilizować polskiego złotego – kontynuował premier. – Niezależnie od tego, jak wyglądają sprawy prezesa Adama Glapińskiego, mówię tutaj o postępowaniu w Sejmie, to sam Narodowy Bank Polski musi być chroniony przede wszystkim przed jakimiś niepotrzebnymi wstrząsami – podkreślił. – Groził nam klincz, brak zarządu, brak możliwości prowadzenia prac NBP i dlatego zdecydowałem się na ten krok i ten gest i zaakceptowałem proponowane zmiany – zaznaczył.Kandydatury na członków zarządu NBPW październiku prezydent Karol Nawrocki przekazał do kontrasygnaty premiera wnioski o powołanie do zarządu NBP trzech obecnych członków RPP Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka, Marcina Zarzeckiego oraz byłej wiceprezes NBP w latach 2020-26 Marty Kightley.Obecny zarząd NBP liczy minimalną przewidzianą prawem liczbę 6 osób. 4 listopada upływa kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego. Jeżeli wakat po Lipińskim nie zostanie uzupełniony, liczba członków zarządu spadłaby poniżej poziomu wymaganego ustawą o NBP.Czytaj także: Możliwe rosyjskie prowokacje. Na granicę wysłano komandosów