Prezydent ma „szansę deeskalować”. To, co jest najbardziej niepokojące, to że widzimy dziś polityków jawnie prorosyjskich, także pod Trybunałem Konstytucyjnym - ocenił szef rządu Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów. Premier odniósł się we wtorek do sytuacji wokół TK, w tym do kwestii polityków, którzy w piątek wieczorem zjawili się pod Trybunałem Konstytucyjnym. Do manifestujących dołączyli wówczas m.in. lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun czy lider PiS Jarosław Kaczyński.– Lubimy zapominać o tym, co mówi na temat Rosji, Ukrainy, Polski, Europy, pan Braun – stwierdził Donald Tusk. Dodał, że gdy zobaczył zdjęcie „rozentuzjazmowanych” Brauna i Kaczyńskiego, to „zrozumiał, w jak groźnej sytuacji się znajdujemy”.– Coraz częściej mam wrażenie, że terminy, jakie pojawiają się w debacie publicznej, że tam jest targowica, że tam są ludzie, którzy zdradzają kluczowe interesy Polski w czasie, kiedy Rosja przygotowuje różnego typu akcje przeciwko nam – powiedział premier.Według szefa rządu prezydent Karol Nawrocki ma dzisiaj „szansę deeskalować tę sytuację, gdyż jest sprawcą eskalacji”.Ocenił, że „to nie pani sędzia toczy bój na ulicach” i to nie rząd „prowokuje zamieszki czy atak na Trybunał”. – Pan prezydent ma szansę i mam nadzieję, że ją wykorzysta, żeby dzisiaj, w najbliższych godzinach i dniach zaprzestać ataków na legalnie wybranych sędziów Trybunału i pozwolić pracować właśnie tym sędziom – dodał. Czytaj także: Możliwe rosyjskie prowokacje. Na granicę wysłano komandosów„Bezcenne, by polscy politycy nie służyli interesom Rosji” Premier zwrócił się „do wszystkich w Polsce”. – Bezcenne jest dzisiaj, by polscy politycy nie służyli, intencjonalnie czy z głupoty, interesom Rosji – mówił. Jak podkreślił, celami polityki Rosji jest m.in. destabilizacja Europy, lekceważenie prawa międzynarodowego oraz izolowanie Ukrainy na arenie międzynarodowej. – Niestety sprawa wokół Trybunału Konstytucyjnego jest także elementem tej strategii rozbijania stabilności i jednolitości Polski dzisiaj w tym bardzo poważnym momencie – przestrzegł szef rządu.Odnosząc się do sytuacji w TK, Tusk powiedział, że „legalnie wybrani sędziowie mają podjąć obowiązki sędziów Trybunału Konstytucyjnego, i nie ma tutaj co kombinować”. – Jestem gotowy podjąć każdą próbę, żeby budować konsensus wokół takich spraw jak niezależne sądownictwo, ale punktem dojścia do tego musi być uznanie legalnie wybranych sędziów, a nie przemoc, w tym przemoc na ulicach – dodał. Premier podziękował też wszystkim, którzy „dzień i noc pilnują naszego bezpieczeństwa w tej dość napiętej sytuacji”.Czytaj także: Działania służb na lotnisku Chopina. Alarm bombowy na pokładzie samolotu