Laureatka Medalu Wolności w „Oku na świat”. Gdy uwagę skupia wielka polityka, mniej widoczny jest człowiek. Masif Alineżad trzykrotnie uniknęła śmierci z rąk agentów irańskiego reżimu. Miejsce zamieszkania zmieniała 20-krotnie, ale nigdy nie uciekła przed tym, w co wierzy: wolnością i równością dla kobiet Iranu, Afganistanu. Uznana przez magazyn Time za jedną z 12-stu liderek kształtujących bardziej sprawiedliwy świat była gościnią programu „Oko na świat”. Zapraszamy na rozmowę. Masih Alinejad została uhonorowana za swa działalność społeczną Medalem Wolności. Wyróżnienie wręczono podczas festiwalu Igrzyska Wolności 2026 w Łodzi (ceremonia odbyła się pod koniec października 2026 roku). Aktywiska przekonuje, że walka z brutalnymi reżimami jest trudna, ale możliwa do wygrania.Europa musi przestać wyciągać rękę do dyktatorów– Nie możemy pokonać rządów, reżimów terrorystycznych i podobnych podmiotów. Oni dysponują wojskiem, wieszają ludzi, gwałcą ludzi, okaleczają ludzi. Dlatego jedynym sposobem, w jaki możemy pokonać dyktatorów, jest zjednoczenie się. Zwracam się również do europejskich przywódców. Nie chcę, żeby nas ratowali, ale Europa musi zrozumieć, że musi przestać wyciągać rękę do dyktatorów, w przeciwnym razie zmierzy się z islamskimi terrorystami na własnej ziemi – przekonywała Alinejad.Jednym z najważniejszych zadań, jakie stawia przed sobą irańska aktywistka jest uświadamianie społeczności w demokratycznych krajach w jak trudnej sytuacji sa kobiety w jej kraju czy Afganistanie, bo większość ludzi nie do końca zdaje sobie z tego sprawę.– W Iranie nie mamy prawa zabierać głosu. Wolność słowa jest przestępstwem. Korzystanie z mediów społecznościowych w Iranie jest przestępstwem – podkreślała Alinejad w „Oku na świat”.