„Ma do tego prawo”. Odwołany w referendum 25 października prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk stawił się do pracy w częstochowskim starostwie powiatowym. Od 19 lat był tam na urlopie bezpłatnym. Krzysztof Matyjaszczyk w starostwie powiatowym w Częstochowie pracował od 17 lutego 2005 r. na stanowisku Zastępcy Naczelnika Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanej. Urlopu bezpłatnego udzielono mu w 2007 r., gdy został wybrany na posła, a przedłużono go w 2010 r. w związku z wyborem na prezydenta Częstochowy.Krzysztof Matyjaszczyk w starostwieW ubiegłym tygodniu Krzysztof Matyjaszczyk zaanonsował w starostwie chęć powrotu do pracy. Miał na to 7 dni od ogłoszenia wyników referendum, w którym go odwołano. Ten termin upływa w poniedziałek, 2 listopada.– Pan Krzysztof Matyjaszczyk stawił się do pracy, w myśl przepisów ma do tego prawo. W tej chwili załatwiane są sprawy formalne, jak np. badania lekarskie – powiedział starosta częstochowski Krzysztof Smela.Matyjaszczyk ma prawo wrócić na stanowisko, z którego odszedł. Smela powiedział, że prawdopodobnie zaproponowane zostanie mu inne, ponieważ osoba, która jest obecnie Zastępcą Naczelnika Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanej nie jest pełniącą obowiązki, lecz wyłoniono ją w konkursie.– Nikt nie przewidział takiego obrotu sprawy. Zresztą nie ja udzielałem urlopów bezpłatnych (Matyjaszczykowi), lecz moi zastępcy – dodał starosta.Odwołanie prezydenta CzęstochowyKrzysztof Matyjaszczyk z Nowej Lewicy został odwołany z funkcji prezydenta w referendum 25 października. Inicjatorzy jego przeprowadzenia jako główny powód podawali brak możliwości pełnienia przez niego obowiązków.Od 8 miesięcy prezydent ma prokuratorski zakaz pełnienia funkcji, wchodzenia do urzędu i kontaktowania się z pracownikami w związku z zarzutami korupcyjnymi. Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że jest niewinny, mówi, że padł ofiarą pomówienia. Zezwolił na podawanie nazwiska.Czytaj także: Chcą odwołać prezydenta. W Częstochowie odbyło się referendum