Kolejny taki przypadek. W samolocie linii Ryanair lecącym z lotniska Bruksela Charleroi do Lizbony na pokładzie pojawił się ogień. Zdarzenie spowodowane zostało zapaleniem się powerbanku jednego z pasażerów. Samolot lądował awaryjnie. Jak przekazała telewizja Aviacao TV, na skutek pożaru zniszczona została częściowo podłoga w korytarzu maszyny oraz jedno z siedzeń. Potwierdziła, że nikt z obecnych na pokładzie nie odniósł obrażeń.Powołująca się na ekipę ratowniczą stacja sprecyzowała, że ogień, który pojawił się w jednym z bagaży podręcznych został ugaszony przez załogę samolotu jeszcze przed awaryjnym lądowaniem w Lizbonie.Lokalne media twierdzą, że maszyna, we wnętrzu której pojawił się ogień, pozostanie w portugalskiej stolicy do czasu naprawy uszkodzonych elementów.Czytaj też: Powerbank eksplodował w samolocie. Winowajcą były szef linii lotniczych