„Rozmowy (nie)wygodne” w TVP Info. Jak rozmawiać z osobami, które straciły najbliższych? Czego potrzebują ludzie w żałobie i dlaczego utarte słowa kondolencji nie zawsze przynoszą ukojenie? Agnieszka Taborska, autorka książki „Bez skóry. Jak rozmawiać z ludźmi w żałobie”, będzie gościem Mariusza Szczygła w programie „Rozmowy (nie)wygodne”. Emisja w niedzielę 1 listopada o godz. 21:15 w TVP INFO. Agnieszka Taborska opowiedziała Mariuszowi Szczygłowi o doświadczeniu straty męża, Marcina Giżyckiego, z którym spędziła blisko 40 lat. Przyznała, że już dzień po jego śmierci poczuła ogromną potrzebę zapisywania tego, co dzieje się wokół niej i w niej samej.– To, co się działo we mnie czy ze mną, to właśnie był ten brak skóry, to znaczy ogromna wrażliwość na to, co się działo wokół – wyznała.Pisarka mówiła również o zmianie postrzegania świata po śmierci najbliższej osoby. Zwróciła uwagę, że nawet drobne, pozornie nieistotne wydarzenia mogą wtedy nabierać szczególnego znaczenia.Żałoba jako proces zdrowieniaW rozmowie pojawił się temat kolejnych etapów żałoby, poczucia winy, złości i pogodzenia się ze stratą. Taborska przyznała, że jej doświadczenie nie przebiegało według powszechnie opisywanego schematu. Po okresie wyparcia niemal bezpośrednio weszła w stan depresji.– Myślę, że w tej chwili ja jestem całkowicie pogodzona (...). Życie jest kompletnie inne, na pewno trudniejsze, samotne oczywiście, dające pewną satysfakcję, że to się dało przeżyć – powiedziała.Jej książka „Bez skóry” powstawała przez trzy lata. Początkowo miała być osobistym zapisem doświadczeń, z czasem stała się również próbą odpowiedzi na pytanie, jak rozmawiać z osobami, które przeżywają żałobę.Jak pomóc osobie w żałobie? „Reagować natychmiast, nie czekać”Agnieszka Taborska opowiedziała także o reakcjach otoczenia po śmierci męża. Przyznała, że niektóre popularne formułki kondolencyjne, takie jak „Serdeczne kondolencje” czy „Rest in peace”, były dla niej bardzo bolesne.– W momencie, kiedy każda cząstka twojego ciała buntuje się przeciwko temu, co się stało, co ma do tego „spoczywanie w spokoju”? – zastanawiała się.Zupełnie inaczej zapamiętała konkretne gesty bliskich, znajomych i sąsiadów. Przynosili jej ciepłą zupę w termosie, zostawiali pod drzwiami świeżo upieczony chleb i pomagali w załatwianiu codziennych spraw.– Słuchać i oferować pomoc, ale pomoc konkretną – podkreśliła.Dodała, że nie należy czekać, aż osoba w żałobie sama poprosi o wsparcie.– Reagować natychmiast, nie czekać – zaapelowała.„Ja nie wiem, czy kropka kiedykolwiek jest postawiona”Mariusz Szczygieł zapytał swoją gościnię również o to, czy żałoba ma swój koniec. Taborska porównała ją do sinusoidy. Są chwile, kiedy wydaje się, że udało się już pogodzić ze stratą, ale przychodzą też momenty, w których poczucie braku powraca.– Ja nie wiem, czy kropka kiedykolwiek jest postawiona – przyznała.W rozmowie nie zabrakło również refleksji o samotności, wspomnieniach, snach o zmarłym i codzienności po stracie najbliższej osoby.Cała rozmowa Mariusza Szczygła z Agnieszką Taborską w programie „Rozmowy (nie)wygodne” w niedzielę 1 listopada o godz. 21:15 na antenie TVP INFO.Czytaj także: „Według wielu mam wciąż 20 lat”. Maria Seweryn o byciu córką sławnych rodziców