„Prezydent idzie”. Kierująca TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska, komentując w sobotę nocne wydarzenia wokół TK, powiedziała, że przed wejściem do Trybunału prezydent Karol Nawrocki próbował staranować ją i innych sędziów TK wybranych przez Sejm. Jej zdaniem prezydent nie chciał rozmawiać z sędziami. W sobotę po południu Korwin-Piotrowska opisywała ze swojej perspektywy wydarzenia sprzed siedziby TK i w środku budynku.Powiedziała, że chwilę przed przyjazdem prezydenta stała razem z innymi, wybranymi przez Sejm sędziami przed bocznym wejściem do TK. Jak mówiła, Nawrocki przyszedł do wejścia w towarzystwie „bardzo wielu osób”, m.in. zastępcą prezesa TK Bartłomiejem Sochańskim oraz I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, i – jak dodała – Nawrocki powiedział głośno: „idzie prezydent”.CZYTAJ TAKŻE: Kaczyński pod TK. „Bezczelny, policyjny szturm”– Dostrzegłam, że pan prezydent nie ma zamiaru się zatrzymać, wręcz przeciwnie. Z pewnością siebie, impetem, starał się staranować mnie z przodu i całą grupę sędziów, z którymi staliśmy razem przed wejściem do Trybunału – mówiła. Podkreśliła, że „pierwsza próba staranowania lekko się nie powiodła”, więc prezydent – jak relacjonowała – miał zacząć odpychać ją rękami na bok. Zdaniem Korwin-Piotrowskiej, ze strony prezydenta „nie było najmniejszej woli”, aby porozmawiać z sędziami. – Prezydent staranował nas, wszedł do holu, zaczął krzyczeć do nas, że „nie mamy prawa tu przebywać, nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego”. Następnie wszyscy udali się schodami do góry – relacjonowała.W rozmowie z TVP info sędzia powiedziała, że zachowaniem prezydenta zbulwersowani byli także funkcjonariusze SOP.– Wszystkie zachowania pana prezydenta były niestosowne nie tylko dla głowy państwa, ale także dla każdego, kto wchodzi do TK – podkreśliła.Rozmowy w gabinecie Sochańskiego Dodała, że mężczyzna przedstawiający się jako pracownik Kancelarii Prezydent chciał także zabrać plik kluczy do Trybunału, co – jak podkreśliła – miała mu uniemożliwić. Następnie – jak opisywała Korwin-Piotrowska – w gabinecie Sochańskiego razem z m.in. innymi sędziami, Sochańskim, Kapińskim i szefem KPRP Zbigniewem Boguckim rozpoczęli rozmowę dot. rozwiązania trwającej kryzysowej sytuacji w TK.– Natomiast nie mogło dojść do porozumienia (...), minister Bogucki mówił głównie, że nie jesteśmy prawidłowo urzędującymi sędziami (...). Zaproponowałam panu prezesowi Sochańskiemu, żeby spróbować porozmawiać w gronie tylko sędziów Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała. Dodała, że rozmowy były spokojniejsze po opuszczeniu gabinetu przez Boguckiego i Kapińskiego.Jak mówiła, ze względu na późną porę ostatecznie uznali, że „może lepiej te rozmowy przełożyć na następny dzień”. Ok. godz. 5 nad ranem prezydent i Bogucki, a także sędzia Sochański opuścili budynek TK.Leśkiewicz: Naruszona została nietykalność prezydentaPAP poprosiła o komentarz dot. wypowiedzi Korwin-Piotrowskiej rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza. „Wczoraj wieczorem została naruszona nietykalność Pana Prezydenta” – odpowiedział Leśkiewicz. Jego zdaniem „uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP”.Według Leśkiewicza Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK, a jej wypowiedź to „rozpaczliwa próba uniknięcia odpowiedzialności karnej”. – Korwin - Piotrowska przebywa w budynku Trybunału bez podstawy prawnej – ocenił.