Konflikt wokół Trybunału. W piątek po południu pojawiła się informacja o odsunięciu od obowiązków prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. W kolejnych godzinach doszło do protestów, interwencji policji i nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiedział pilne konsultacje z przedstawicielami sił parlamentarnych. Podsumowujemy najważniejsze wydarzenia wokół TK. Do zaostrzenia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego doszło w piątek po południu, gdy pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie instytucją miała przejąć Anna Korwin-Piotrowska, jako osoba z najdłuższym stażem sędziowskim.W związku ze zgłoszeniem Korwin-Piotrowskiej dotyczącym możliwych zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników TK na terenie Trybunału pojawiła się policja.Przed siedzibą TK zgromadzili się demonstranci, z których część próbowała siłą przedostać się na teren instytucji. Uszkodzone zostało zabezpieczenie furtki w ogrodzeniu. W pewnym momencie na teren Trybunału dostał się również Bogdan Święczkowski.Zwracając się przez megafon do uczestników protestu, którzy próbowali wejść za nim, zaapelował o zachowanie spokoju i wycofanie się.– Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem. Nie możemy stać się takimi zwierzętami, jak ci ludzie – powiedział, po czym wrócił przed ogrodzenie.Prezydent przerwał podróż do SenegaluWobec wydarzeń w Trybunale prezydent Karol Nawrocki zdecydował się przerwać lot do Senegalu i wrócić do Polski. Po przylocie do Warszawy odbył konsultacje z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim oraz Bogdanem Święczkowskim.Następnie, w towarzystwie m.in. Kapińskiego oraz wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego, udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.Podczas wejścia prezydenta do budynku doszło do przepychanek. Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK, opublikował nagranie, na którym widać, jak Nawrocki przeciska się między osobami stojącymi w drzwiach. Wśród nich znajdował się m.in. sędzia Krystian Markiewicz.Nagranie wywołało falę wzajemnych oskarżeń.„Maciej Berek właśnie udokumentował popełnienie przestępstwa, gdy uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP i naruszyli jego nietykalność” – napisał na platformie X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.Odmienną wersję wydarzeń przedstawił Berek. Jego zdaniem Nawrocki „nie wszedł do budynku Trybunału”, lecz „zaatakował fizycznie sędzię TK A. Korwin-Piotrowską i pozostałych sędziów TK”.W kolejnym wpisie poinformował, że Korwin-Piotrowska proponowała prezydentowi spotkanie w bezpiecznych i godnych warunkach. Ocenił jednak, że Nawrocki „wybrał ścieżkę fizycznej konfrontacji z Sędzią TK A. Korwin-Piotrowską”.Ostra wymiana zdań w TrybunaleW mediach społecznościowych pojawiło się również nagranie wykonane wewnątrz budynku TK, gdzie przebywali prezydent oraz m.in. osoby wybrane na sędziów Trybunału przez Sejm obecnej kadencji.Na nagraniu słychać, jak Anna Korwin-Piotrowska oświadcza: „Jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego”.– Państwo nie jesteście sędziami TK – odpowiada Nawrocki, zwracając się do Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Berka. Towarzyszący prezydentowi szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki stwierdził, że wśród obecnych widzi tylko jednego sędziego TK, wskazując na Sławomira Patyrę.– Pani dokonuje zamachu stanu, nie wiem, czy ma pani tego świadomość – powiedział Bogucki do Korwin-Piotrowskiej.Prokurator w siedzibie TKDo wydarzeń odniósł się również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Poinformował, że do siedziby Trybunału przybył prokurator Andrzej Piaseczny.– Każdy, kto łamie prawo, stanie przed sądem – podkreślił Żurek.Minister wyraził zaniepokojenie zachowaniem prezydenta i nadzieję, że prokuratura podejmie odpowiednie działania.– To niedopuszczalne, by osoba, którą chroni immunitet, wdzierała się, atakowała sędziów – stwierdził.Prezydent zwołuje pilne konsultacjePo wizycie prezydenta w Trybunale szef jego gabinetu Paweł Szefernaker odczytał przed budynkiem oświadczenie Karola Nawrockiego.– Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa – przekazał, cytując słowa prezydenta.Nawrocki poinformował w oświadczeniu o konsultacjach z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, który – jak wskazał – również nie uznaje za legalne działań podejmowanych przez osoby, które zdaniem głowy państwa uzurpują sobie władzę w Trybunale.Prezydent wezwał także do przywrócenia porządku prawnego oraz opuszczenia terenu TK przez skierowane tam służby.– W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego RP zwołuję na dziś pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego – odczytał Szefernaker.Donald Tusk komentuje wydarzeniaWcześniej do sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym odniósł się premier Donald Tusk. Szef rządu zamieścił na platformie X wpis, w którym podkreślił konieczność przywrócenia praworządności.„Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” – napisał premier.Kolejna próba wejścia do TrybunałuPo godz. 4 w sobotę nad ranem Bogdan Święczkowski ponownie próbował dostać się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Dostęp do budynku pozostawał jednak ograniczony przez policję, a przed jego bramami nadal trwała demonstracja z udziałem polityków opozycji.– Można przejąć podstępem budynek, ale nie można przejąć konstytucyjnego organu państwa. Trybunał tworzą powołani zgodnie z prawem sędziowie, a nie uzurpatorzy, którzy dostali się do niego tylną bramą w asyście rządowych ochroniarzy i otoczyli się kordonem policji ze strachu przed Polakami – mówił do zgromadzonych Święczkowski.Około godz. 5 nad ranem, jak poinformowali przedstawiciele sędziów TK, prezydent Karol Nawrocki, szef jego kancelarii Zbigniew Bogucki oraz Bartłomiej Sochański opuścili budynek Trybunału Konstytucyjnego.Spór o ślubowanie sędziów TKJednym z głównych źródeł konfliktu jest kwestia dopuszczenia do orzekania osób wybranych przez Sejm obecnej kadencji na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.W tej kadencji parlament wybrał ośmioro sędziów, uzupełniając skład TK do 15 osób. Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od trojga z nich: wybranych w marcu Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka oraz wybranego w czerwcu Sławomira Patyry.Nie odebrał natomiast ślubowania od pięciorga pozostałych osób. Są to wybrani w marcu Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska oraz wybrany we wrześniu Maciej Berek.Wszyscy złożyli ślubowanie podczas uroczystości w Sejmie, posługując się formułą, zgodnie z którą czynili to „wobec prezydenta”.Ani głowa państwa, ani kierownictwo Trybunału nie uznają jednak tych czynności za skuteczne złożenie ślubowania. W konsekwencji pięcioro osób wybranych przez Sejm na sędziów TK nie zostało dopuszczonych do orzekania, co pozostaje jednym z głównych punktów sporu o funkcjonowanie Trybunału.Czytaj także: „Powrót do normalności”. Adwokat pochwalił sędzię TK