„Ostatnia twierdza wolności”. Trwają protesty środowisk prawicowych pod Trybunałem Konstytucyjnym. Po Grzegorzu Braunie i Marcinie Horale głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński, który mówi, że władza „postanowiła dokonać bezczelnego, policyjnego szturmu na to, co jest dziś słabnącą, ale już ostatnią twierdzą wolności”. Kaczyński podziękował za liczne przybycie protestujących. – To jest w najwyższym stopniu pocieszające, że Polacy chcą bronić Polski, naszych podstawowych interesów, tego, co zostało historii ocenione jako coś, co nie ma wartości, czego nie można sprzedać, ani stracić – bronić Polskiego honoru, który był zawsze związany z wolnością – powiedział. CZYTAJ TAKŻE: Nawrocki wraca do Polski. Szef gabinetu zdradził jego planyPrezes PiS podkreślił, że „Polska jest krajem wolności, walki o wolność, sporów o wolność, ale zawsze ona zwycięża”.– Przekonanie, że musimy być wolni, zawsze było najważniejsze. Dziś pod tym trybunałem o tę wolność walczymy – stwierdził, dodając, że mamy do czynienia z władzą, która „nie chce wolności, nie chce bronić polskich interesów, nie chce pozwolić, żeby Polska była czymś więcej niż na poły kolonialnym małym krajem”.– Postanowili dokonać bezczelnego policyjnego szturmu na to, co jest dziś słabnącą, ale już ostatnią twierdzą wolności. Chcą panować nad trybunałem i są w tym bezczelni. Tusk powiedział: musimy mieć naszych sędziów – stwierdził, dodając, że „dobrzy sędziowie są niezawiśli”. Jego zdaniem tacy sędziowie dotychczas w TK zasiadali. – W ich miejsce mają wejść tacy ludzie jak Berek – powiedział, nazywając sędzię „prawą ręką Tuska” i zarzucając mu brak wymaganych kwalifikacji. – Wygnamy to zło z naszego kraju (...) Zwyciężymy, wygnamy łotrów i Polska będzie rosła – zakończył swoje wystąpienie.