Interweniuje policja. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała dwa zarządzenia o natychmiastowej, miesięcznej przerwie w czynnościach Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, obejmującej również pełnienie obowiązków prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego. W dokumentach wskazuje, że kierowanie TK przejmuje ona sama. Zarzuca dotychczasowemu kierownictwu m.in. blokowanie pracy wybranych przez Sejm sędziów i naruszanie zasad ustalania składów orzekających. Oba zarządzenia są datowane na 30 października 2026 roku. Korwin-Piotrowska powołuje się w nich na przepisy dotyczące zastępowania prezesa TK oraz zarządzania natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego.Jak argumentuje, uprawnienie do podjęcia takich decyzji przysługuje jej jako sędzi posiadającej najdłuższy staż obliczany według zasad wskazanych w ustawie o organizacji i trybie postępowania przed TK. Swój staż liczy od rozpoczęcia aplikacji sądowej 1 września 1995 roku. „Do chwili uchylenia zarządzenia przerwy bądź ustania zawieszenia sędziego Bogdana Święczkowskiego w czynnościach służbowych, Trybunałem Konstytucyjnym kieruje sędzia Anna Korwin-Piotrowska” – zapisano w dokumencie dotyczącym prezesa TK. Zarzuty wobec Święczkowskiego. Chodzi także o budżet Trybunału Jednym z najważniejszych zarzutów jest niedopuszczanie do orzekania pięciorga sędziów wybranych przez Sejm: Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego i Macieja Berka. Autorka zarządzeń wskazuje również na niewykonanie zarządzenia tymczasowego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 roku.Według Korwin-Piotrowskiej niedopuszczenie części sędziów do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym uniemożliwiło uchwalenie projektu dochodów i wydatków TK na 2027 rok. W jej ocenie stwarza to zagrożenie dla finansowania Trybunału, regulowania jego zobowiązań i dalszego wykonywania konstytucyjnych zadań. Rewolucja w Trybunale KonstytucyjnymSędzia zarzuca też Święczkowskiemu naruszanie zasad wyznaczania składów orzekających, w tym pomijanie kolejności alfabetycznej. Wymienia m.in. postępowania dotyczące wyboru sędziów TK, ślubowania oraz transkrypcji aktów małżeństw zawartych za granicą przez pary jednopłciowe. Kolejny zarzut dotyczy tempa rozpoznawania spraw. Jak wskazuje Korwin-Piotrowska, postępowania istotne dla obywateli, m.in. podatkowe oraz dotyczące prawa do strajku, oczekują na rozstrzygnięcie od lat, podczas gdy sprawy o politycznym znaczeniu otrzymują priorytet. W uzasadnieniu krytykuje również publiczne wypowiedzi Święczkowskiego, którym przypisuje polityczny charakter, oraz obecność polityków i innych nieuprawnionych osób na terenie Trybunału.W zarządzeniu dotyczącym Bartłomieja Sochańskiego Korwin-Piotrowska argumentuje, że jako wiceprezes miał on obowiązek reagować na nieprawidłowości w funkcjonowaniu TK. Jej zdaniem brak sprzeciwu wobec działań Święczkowskiego czyni go współodpowiedzialnym za naruszenia. Oświadczenie: Sochański miał nie reagować na nieprawidłowościZarzuca mu także nieprawidłowości podczas rozpoznawania sprawy dotyczącej ślubowania sędziów TK, w której był sprawozdawcą. Powołując się na zdanie odrębne sędziego Rafała Wojciechowskiego, wskazuje na rozszerzenie zakresu rozpoznawanej sprawy poza granice wyznaczone wnioskiem.Korwin-Piotrowska określa sytuację w Trybunale jako „stan wyższej konieczności konstytucyjnej”. W obu dokumentach zaznacza, że zarządzenia są natychmiast skuteczne. Zapowiada również zawiadomienie właściwego sądu dyscyplinarnego w ciągu trzech dni roboczych. Zgodnie z treścią zarządzeń sąd ten ma w terminie miesiąca zdecydować o zawieszeniu każdego z sędziów w czynnościach służbowych albo uchyleniu zarządzonej przerwy. Przekazane dokumenty przedstawiają stanowisko i argumentację Korwin-Piotrowskiej. Nie zawierają odpowiedzi Święczkowskiego ani Sochańskiego oraz informacji o faktycznym wykonaniu zarządzeń.