Policja w lokalach i firmie posła. Trzej byli asystenci społeczni jednego z posłów usłyszeli zarzuty wyłudzenia 300 tys. zł oraz usiłowania wyłudzenia ponad 1 mln zł z Fundacji Siepomaga. Policjanci przeszukali też mieszkania i siedzibę firmy parlamentarzysty „zabezpieczając tam materiał dowodowy”. Według nieoficjalnych informacji chodzi o Łukasza Mejzę, byłego parlamentarzystę Prawa i Sprawiedliwości. Poseł potwierdził portalowi TVP.Info, że funkcjonariusze dokonali przeszukań w jego lokalach. „To jest polityczna, dęta sprawa” – powiedział. Prokurator Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformowała, że we wtorek i środę (28 i 29 października) funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim zatrzymali „trzech byłych asystentów społecznych jednego z posłów na Sejm RP: Franciszka P., Pawła C. i Jakuba Z.”. Nie ujawniono nazwiska parlamentarzysty, jednak wg. nieoficjalnych informacji portalu TVP.Info, chodzi o Łukasza Mejzę, wcześniej związanego z Prawem i Sprawiedliwością. W 2011 roku Wirtualna Polska ujawniła, że Łukasz Mejza, „chciał zarabiać na zbiórkach i leczeniu cierpiących na nieuleczalne choroby”. Chodziło o spółkę Vinci NeoClinic. – Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty dotyczące m.in. wyłudzenia ponad 300 tys. zł z Fundacji Siepomaga oraz usiłowania wyłudzenia ponad 1 mln zł z tej samej fundacji. Środki te miały być przeznaczone na leczenie osób chorych, w tym dzieci, niekonwencjonalną metodą terapii pluripotencjalnymi komórkami macierzystymi, oferowaną przez Vinci NeoClinic z siedzibą w USA – poinformowała prok. Marzena Kiełek-Łopińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, jednak złożyli wyjaśnienia.Przeszukania w lokalach posła MejzyProk. Kiełek-Łopińska ujawniła, że we wtorek 28 października, policjanci dokonali przeszukań nie tylko u podejrzanych, ale także „w miejscach zamieszkania oraz w miejscu zarejestrowania działalności gospodarczej jednego z posłów na Sejm RP”. – W trakcie tych czynności zabezpieczono materiał dowodowy istotny dla prowadzonego postępowania. Jest on aktualnie analizowany. Dalsze decyzje w tej sprawie, np. skierowanie ewentualnego wniosku o uchyleniu immunitetu, będą rozważane na dalszym etapie. Śledztwo ma charakter wielowątkowy – powiedziała portalowi TVP.Info prok. Kiełek-Łopińska Poseł Łukasz Mejza potwierdził portalowi TVP.Info, że policja przeprowadziła przeszukania w jego lokalach i firmie. Nie miał żadnych zastrzeżeń do działań funkcjonariuszy. Inaczej już podchodzi do samych śledczych.– To jest polityczna, dęta sprawa. Całkowicie wymyślona i będąca próbą zmontowania na siłę zarzutów dla mnie. Ja mam czyste sumienie i moi byli asystenci także i jestem gotowy na konfrontację, bo wiem, że nic złego nikt z nas nie zrobił – powiedział Mejza portalowi TVP.Info.– Po tylu latach śledztwa, w które tak dużo zainwestowano w kampanię medialną jakoby jestem wielkim przestępcą, prokuratura dostała polityczne zamówienie, aby cokolwiek na mnie znaleźć, a skoro niczego nie znaleźli, to muszą coś stworzyć, aby zrobić medialne show. A ja nie mam problemu, aby np. zrzec się immunitetu. Dziwię się tylko prokuraturze, że tak się podkłada w politycznych sprawach. Przecież ta władza się kończy, a następcy rozliczą każde działanie prokuratorów na polityczne polecenie – dodał. Czytaj także: Mejza z kolejnymi problemami. Komisja za uchyleniem immunitetu