Cztery możliwe scenariusze. Wybory parlamentarne w Izraelu po raz kolejny doprowadziły do głębokiego klinczu politycznego. Pomimo rekordowej frekwencji wyborczej żaden z dwóch głównych bloków politycznych nie zdołał uzyskać bezwzględnej większości 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie. Możliwa jest powtórka scenariusza sprzed kilku lat, gdy Izrael przez ponad trzy lata nie był w stanie powołać rządu. Głosowanie z października 2026 roku zakończyli się frekwencją 77,9 proc. – najwięcej od 1999 roku. Główny wpływ na to miała wyjątkowa mobilizacja mniejszości arabskiej, z której do urn poszło ponad 3/4 uprawniony. To właśnie wyborczy zryw zdecydował o politycznym pacie.Kto wygrał wybory w Izraelu?Po przeliczeniu wszystko głosów w 26. kadencji Knesetu najwięcej mandatów – 53 – otrzymał blok prawicy i partii religijnych pod przewodnictwem obecnego premiera Benjamina Netanjahu. To jednak za mało, aby samodzielnie stworzyć rząd w liczącym 120 mandatów parlamencie. Drugie miejsce zajął sojusz partii opozycyjnych – 48 mandatów, na czele którego stoi przewodniczący partii Yashar Gada Eisenkot. W związku z tym języczkiem u wagi pozostały niezależne partie arabskie, wprowadzające do Knesetu 19 przedstawicieli. Na czele największej z nich – Zjednoczonej Listy (12 mandatów) stoi Jusuf Dżabarin. To zdecydowany przeciwnik Netanjahu, którego gabinet nazywał „rządem krwi i wojny”. Jabareen póki co wyklucza poparcie Netanjahu, domagając się przede wszytki pełnej równości dla arabskich i palestyńskich obywateli Izraela, jednak niemal równie daleko mu do lidera opozycji Elsenkota.Więcej o wynikach wyborów w Izraelu przeczytasz TUTAJ.Polityczna arytmetyka wskazuje, że to właśnie stanowisko Zjednoczonej Listy Dżabarina może mieć decydujący głos.W tej chwili na stole są cztery scenariuszeCztery scenariusze dla Izrela Wielka koalicja Likud i Yashar Rząd jedności łączący prawicę z centrum. Barierą pozostaje kwestia przywództwa – opozycja odmawia udziału w gabinecie kierowanym przez Benjamina Netanjahu. Trudno także spodziewać się, aby obecny premier jako przedstawiciel największej partii w Knesecie zrezygnował ze stanowiska szefa rządu Skaperowania parlamentarzystówPróba przekonania kilku posłów z obozu przeciwnika do zmiany barw klubowych. Ze względu na głęboką polaryzację jest to scenariusz trudny do zrealizowania. Kolejną przeszkodą jest duża liczba koniecznych „transferów”. Blokowi Netanjahu brakuje ośmiu mandatów, a opozycji aż trzynastu. Rząd mniejszościowyNa stworzenie gabinetu, który zyskałby poparcie mniejszości arabskiej, ale bez jej wejścia do rządu także nie ma większych szans. Dżabarin nie widzi możliwości współpracy z Netanjahu, także Eisenktot nie wyobraża sobie spełnienia najważniejszego postulatu Arabów – czyli tzw. rozwiązania dwupaństwowego. Eisenkot – który wcześniej był generałem izraelskiej armii – dopuszcza jednak szerszą autonomię Palestyńczyków, którzy mogliby zarządzać sprawami cywilnymi, jednak bez suwerenności politycznej, kontroli nad granicami czy eksploatacją surowców naturalnych. Przedterminowe wyboryNa teraz to najbardziej realny scenariusz. 4 listopada rozpoczną się konsultacje z udziałem prezydenta Jicchaka Herzoga. Prawdopodobnie powierzy on misję tworzenia rządu zwycięskiemu blokowi Netanjahu. Obecny premier będzie miał do 42 dni na stworzenie gabinetu. Jeśli ten krok zawiezie, wówczas prezydent decyduje o powierzeniu misji rządu innemu politykowi – prawdopodobnie byłby to Eisenkot. Miałby on maksymalnie 31 dni na zbudowanie większości. Ostatni krok konstytucyjny należy do Knesetu. W ciągu 21 dni dowolny poseł może spróbować zebrać 61 podpisów deputowanych. Gdy mu się to uda, wówczas prezydent przekazuje mu misję utworzenia rządu. Poseł dostaje jeszcze dwa tygodnie na powołanie gabinetu i uzyskanie lotu zaufania. Izrael: Czy możliwe są przedterminowe wybory?Jeśli wszystkie trzy próby spełzną na niczym, to na przełomie lutego i marca kadencja Knesetu ulegnie automatycznemu rozwiązaniu. Wówczas kolejne wybory musiałby się odbyć najpóźniej w ciągu 90 dni. To nie pierwsze widmo politycznego kryzysu, które ciąży nad Izraelem. W latach 2019–2022 potrzebne było aż pięć wyborów, żeby wyłonić rząd. Scenariusz politycznego pata będzie najkorzystniejszy dla Netanjahu, który do tego czasu powołania nowego rządu będzie sprawował funkcję premiera.