Nie będzie zdjęcia z Ławrowem. Wicepremier Radosław Sikorski przebywa w Atlancie na ministerialnym szczycie G20. – Polska będzie chciała pokazać się tutaj jako wpływowy przedstawiciel naszego regionu – podkreślił. Poinformował także, że nie będzie wspólnego zdjęcia uczestników spotkania ze względu na obecność szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa. Wicepremier Sikorski podziękował stronie amerykańskiej za zaproszenie. Wskazał, że na agendzie są sprawy związane z wolnością żeglugi, dostępem do żywności oraz sprawy energetyczne. – We wszystkich trzech sprawach Polska ma dużo do powiedzenia – podkreślił, dodając, że swoboda żeglugi i ochrona podwodnej infrastruktury na Bałtyku jest bardzo ważna dla Polski. CZYTAJ TAKŻE: Ławrow: Moskwa gotowa zapewnić gwarancje bezpieczeństwa Ukrainie– Zboże z Ukrainy nie dociera do Egiptu, innych krajów, to jeden z powodów, dla których krwawa agresja rosyjska powinna się zakończyć – powiedział. Odnosząc się do kwestii energetycznych podkreślił, że „jesteśmy jednym z najszybciej modernizujących się państw świata”. – Wojna w Ukrainie pokazuje, że bezpieczeństwo energetyczne nie jest gwarantowane raz na zawsze – stwierdził. Szef polskiej dyplomacji zadeklarował, że w Atlancie „Polska będzie chciała pokazać się jako wpływowy przedstawiciel naszego regionu”. Zdjęcia z Ławrowem nie będzieW szczycie weźmie udział szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Sikorski pytany o to, czy ma jakieś przesłanie dla tego polityka, odparł, że ma do niego to samo przesłanie, które już do niego skierował na forum ONZ: „Dosyć, pięć lat krwawej wojny, wystarczy”.Poinformował także, że z wydarzenia nie będzie wspólnego zdjęcia uczestników. – Nie jestem jedynym, który nie chce mieć fotki z Ławrowem – podkreślił, dodając, że decyzja o braku zdjęcia była decyzją gospodarzy.