Widać słup dymu. Sześć osób najpewniej zginęło w wypadku śmigłowca w Himalajach, w północnej części Indii – przekazał Pushkar Dhami, główny minister stanu Uttarakhand. Maszyna wystartowała podczas opadów śniegu i wkrótce utracono z nią kontakt. Maszyna odbywała lot z miejscowości Badrinath do Sahastradhara na przedmieściach Dehradun, stolicy stanu Uttarakhand. Na pokładzie znajdowało się pięciu pasażerów i pilot.„Zgłoszono zaginięcie śmigłowca Trans Bharat Aviation Pvt Ltd o kodzie wywoławczym VT-HCX, lecącego z Badrinath do Sahastradhara w Dehradun, który wystartował około godziny 13:14 (czasu lokalnego – przyp. red.). Śmigłowiec stracił łączność podczas lotu nad doliną Joshimath. Jego aktualna lokalizacja nie została jeszcze ustalona” – poinformował Urząd Rozwoju Lotnictwa Cywilnego Uttarakhand w oświadczeniu.Pushkar Dhami przekazał, że maszyna rozbiła się w pobliżu wioski Chayee, niedaleko Joshimath. Agencja ANI podała, że w jej pobliżu widoczny był słup dymu. Do akcji poszukiwawczo-ratunkowej wysłano zespoły ratownicze oraz wojsko.Pogoda mogła przyczynić się do katastrofy w HimalajachIndyjkskie media przypuszczają, że prawdopodobną przyczyną katastrofy były bardzo trudne warunki pogodowe w rejonie, w którym odbywał się lot maszyny.W ciągu ostatniej dekady tylko w stanie Uttarakhand odnotowano co najmniej 12 odrębnych incydentów z udziałem śmigłowców, w tym pięć poważnych katastrof oraz siedem incydentów, w których na szczęście nikt nie zginął. W czerwcu ubiegłego roku siedem osób poniosło śmierć, a jedna doznała obrażeń na skutek katastrofy helikoptera z pielgrzymami lecącymi ze świątyni Kedarnath do Guptkashi. Śmigłowiec rozbił się w lesie.Czytaj także: Katastrofa śmigłowca misji EUFOR. Są ofiary śmiertelne