Twarda deklaracja Tuska. Jarosław Kaczyński ogłosił, że Polska powinna zacząć rokowania o warunkach wyjścia z UE; o taką m.in. stawkę toczy się dziś w Polsce twarda walka – stwierdził premier Donald Tusk. Dodał, że nie zamierza tej walki przegrać. „Jarosław Kaczyński ogłosił właśnie, że Polska powinna zacząć rokowania o warunkach wyjścia z Unii Europejskiej. O taką między innymi stawkę toczy się dziś w Polsce walka. Twarda walka” – napisał premier na platformie X.CZYTAJ TAKŻE: 20 lat Polski w UE. Tak przełamaliśmy „klątwę historii”Szef rządu dodał, że on sam „nie zamierza jej przegrać, nawet jeśli nie wszyscy z nim zagrają”.Sikorski: PiS chce polexituWcześniej wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski napisał na X, że politycy PiS „jednak chcą polexitu”. „(Chcą) granicy celnej z Niemcami, Czechami, Słowacją i Litwą. Kontroli paszportowych na lotniskach. Końca dopłat dla rolników i do inwestycji. Końca KPO i SAFE. (...). A tak się zarzekali, że nigdy w życiu” – napisał szef MSZ na X.Kaczyński: Po prostu zacząć rokowaniaKaczyński powiedział w środę m.in., że ma głębokie przeświadczenie, które jest też przekonaniem jego formacji politycznej i które podziela według niego „bardzo wielu Polaków”, iż „Unię Europejską trzeba zmienić”. Mówiąc o metodach wprowadzenia zmian w UE, wymienił m.in.: oddziaływanie na opinię publiczną i nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie.ZOBACZ TAKŻE: Unia Europejska może tego nie przetrwać. Skrajna prawica idzie po władzęStwierdził też, że jeśli te metody nie dadzą rezultatu, to jest w jego przekonaniu „możliwa do zastosowania jeszcze jedna metoda, chociaż wie, że to może być kontrowersyjne”. Zaznaczył tu, że „są w końcowych przepisach Traktatu o Unii Europejskiej, a później także i w tych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii Europejskiej”. – To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu – powiedział prezes PiS. Zaznaczył, że oczywiście to wymaga determinacji i uzgodnienia stanowisk, które w różnych sprawach „są niekiedy od siebie, szczególnie chodzi o politykę wschodnią, odległe”.