Gniew po tragedii. Katastrofa kolejowa w Hiszpanii wywołała protesty przeciwko rządowi Pedro Sancheza. Przed ministerstwem transportu w Madrycie zebrało się około 1,5 tys. osób. Doszło do zamieszek, a policja użyła gazu łzawiącego. Bilans tragedii w prowincji Toledo wzrósł do co najmniej 68 ofiar śmiertelnych. Do zamieszek w centrum Madrytu doszło w środę późnym wieczorem. W proteście, do którego wzywały grupy skrajnej prawicy, uczestniczyło około 1,5 tys. osób. Demonstranci obarczali rząd socjaldemokratycznego premiera Pedro Sancheza oraz ministra transportu Oscara Puente odpowiedzialnością za środową katastrofę kolejową w prowincji Toledo.68 osób nie żyjeBilans katastrofy w miejscowości Urda wzrósł do co najmniej 68 ofiar śmiertelnych. Ponad 50 osób zostało rannych.Wśród zabitych jest była minister pracy i opieki społecznej Fatima Banez – poinformowała opozycyjna Partia Ludowa, do której należała polityk. Banez kierowała resortem w latach 2011-2018 w prawicowym rządzie Mariano Rajoya.Do katastrofy doszło w środę przed godz. 9. Zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości kursujące na trasie Madryt-Sewilla.Pociąg dostał zgodę na jazdę mimo czerwonego światłaPaństwowy pociąg AVE przewoźnika Renfe otrzymał zgodę na kontynuowanie jazdy mimo czerwonego światła. Na torze przed nim znajdował się skład prywatnego przewoźnika Iryo.Zezwolenie na dalszą jazdę miało zostać wydane po awarii systemu informatycznego. Według hiszpańskich władz stanowiło to złamanie obowiązujących procedur.Minister transportu Oscar Puente przyznał, że jedną z możliwych przyczyn tragedii jest błąd ludzki. Decyzję o zezwoleniu pociągowi Renfe na jazdę, mimo że na torze znajdował się drugi skład, określił jako „niewytłumaczalną”.Druga wielka katastrofa w tym rokuTo już druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w 2026 roku. W połowie stycznia w pobliżu Adamuz w prowincji Kordoba wykoleiły się trzy ostatnie wagony pociągu dużych prędkości Iryo. Doszło następnie do zderzenia z pociągiem Alvia jadącym z Madrytu do Huelvy.Zginęło wówczas 45 osób, a 122 zostały ranne.Po styczniowej tragedii prawicowa opozycja, przede wszystkim Partia Ludowa i Vox, zarzucała rządowi Sancheza zaniedbania dotyczące infrastruktury kolejowej. Po środowej katastrofie spór polityczny ponownie przeniósł się na ulice Madrytu.Czytaj więcej: Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Dziesiątki zabitych i rannych