„Wieczna plama”. Król Karol III rozpoczął we wtorek wizytę na Karaibach. Brytyjskie media przewidują, że będą jej towarzyszyć wezwania do przeprosin za przeszłość Wielkiej Brytanii: niewolnictwo i kolonializm, a także apele o wypłatę reparacji. Karol III odwiedzi kolejno Bahamy, Gujanę oraz Antiguę i Barbudę. W tym ostatnim miejscu weźmie udział w posiedzeniu szefów rządów Wspólnoty Narodów (Chogm), luźnej organizacji państw, które w większości stanowiły kiedyś część brytyjskiego imperium.CZYTAJ TAKŻE: Król Karol III abdykuje? Sprawdzamy„Guardian” pisze, że wizycie towarzyszyć będą prawdopodobnie protesty, których uczestnicy postulować będą m.in., by monarcha przeprosił za niewolnictwo lub obiecał reparacje.– Za jego rządów to jak na razie największe wyzwanie. Tak wiele rzeczy jest tu poza jego kontrolą. Pytania o niewolnictwo, odszkodowania i przeprosiny oznaczają, że podważana jest dziś moralna wiarygodność monarchii – ocenił w rozmowie BBC historyk sir Anthony Seldon.Stacja podkreśliła, że w przeszłości liderzy wszystkich trzech krajów odwiedzanych przez Karola, wypowiadali się pozytywnie o idei reparacji.Takich głosów jest więcej.– Apelujemy o dialog przyzwoitości – powiedział w zeszłym tygodniu podczas konferencji prasowej prof. Hilary Beckles, szef komisji ds. reparacji CARICOM, organizacji państw karaibskich i południowoamerykańskich. – To rozmowa, w której chodzić będzie o pojednanie, krok do przodu dla rodziny ludzkości – podkreślił, dodając, że ws. uzyskania reparacji kraje Wspólnoty Narodów powinny odgrywać dużą rolę, bo kiedyś stanowiły część brytyjskiego imperium.Dwór zdaje sobie sprawę z precedensu w 2022 roku. Wizyta księcia Williama i jego żony została w dużej mierze przyćmiona przez apele o reparacje, a także demonstracje zwolenników zamienienia Jamajki w republikę. Złe wrażenie zrobiło zdjęcie, w którym Kate i William ściskali dłonie jamajskich dzieci oddzielonych od nich przez ogrodzenie z drutu.Rzecznik Pałacu Buckingham podkreślił na początku miesiąca, że podczas wizyty Karol III nie będzie unikał tematu „najciemniejszych dni naszej przeszłości”. „Wieczna plama” na brytyjskiej historii– Jednakże zgodnie z życzeniem gospodarzy przede wszystkim skupiać się będzie na dynamicznej teraźniejszości i pełnej obietnic przyszłości każdego z tych krajów – dodał.A przeprosiny lub kwestia reparacji? Rzecznik dodał, że to tradycyjnie tematy „zarezerwowane dla rządu”. Stanowisko Downing Street pozostaje niezmienne, a brytyjskie media podkreślają, że według nieoficjalnych informacji administracja Andy'ego Burnhama poprosiła króla, by nie wygłaszał przeprosin.Jeszcze jako następca tronu, książę określił niewolnictwo mianem „wiecznej plamy” na brytyjskiej historii.Historycy oceniają, że brytyjskie statki przewiozły około trzech mln niewolników z Afryki. Rodzina królewska – między innymi Elżbieta I, Karol II oraz Jakub II – czerpała z handlu niewolnikami korzyści.Zjednoczone Królestwo było jednym z pierwszych krajów na świecie, które ograniczało najpierw handel niewolnikami, a potem samo niewolnictwo, odpowiednio w 1807 i 1834 roku.