Kością niezgody jest tlenek glinu. Unia Europejska nakłada sankcje na Rosję, ale jednocześnie przymyka oko na wspieranie Kremla. Cierpliwość straciły władze Estonii, które zaprotestowały przeciwko irlandzkim dostawom dla kremlowskiego reżimu komponentów niezbędnych do produkcji broni. Polska może poprzeć inicjatywę Tallina. Kością niezgody w gronie państw Unii Europejskiej stały się transporty tlenku glinu, które regularnie trafiają z Irlandii do Rosji. Komponent ten jest niezbędny przy wytwarzaniu aluminium wykorzystywanego potem przez Kreml m.in. do produkcji uzbrojenia.Estonia protestuje przeciwko eksportowi tlenku glinu do RosjiChodzi konkretnie o irlandzką firmę Aughinish Alumina – największą rafinerię tlenku glinu w Europie. Właścicielem przedsiębiorstwa jest rosyjski koncern aluminiowy Rusal. Proceder wspierania kremlowskiego przemysłu zbrojeniowego jest w Unii Europejskiej od dawna, ale mimo to, nie są podejmowane żadne „żadne środki zaradcze”. Oficjalnym powodem jest obawa, że zakaz eksportu tlenku glinu do Rosji mógłby poprowadzić zakład w Aughinish do upadku i likwidacji miejsc pracy.Z tego też powodu kolejne pakiety sankcji nakładane na Rosję przez UE są dziurawe i zawierają wyjątki. Jak informuje „The Irish Times” w najbliższych tygodniach mają się jednak odbyć poufne rozmowy pomiędzy urzędnikami Komisji Europejskiej i wysokimi rangą dyplomatami ze wszystkich 27 państw UE, mające na celu zbadanie poparcia dla projektu pakietu sankcji i wprowadzenie zmian, zanim rządy rozpoczną negocjacje między sobą.Czytaj także: Unia Europejska szykuje całkowity zakaz importu rosyjskiego gazu i ropyEstońskie ministerstwo spraw zagranicznych zapowiedziało, że zamierza wywrzeć nacisk na urzędników w Brukseli, aby nałożyli sankcje na tlenek glinu, co uniemożliwiłoby firmie Aughinish eksport tego produktu do Rosji.Aluminium, przez spółkę ASK, trafia do producentów broni– Możemy potwierdzić, że Estonia złożyła taką propozycję na szczeblu UE – powiedział rzecznik estońskiego ministerstwa spraw zagranicznych dziennikowi „The Irish Times”.Irlandzki dziennik podaje też, powołując się na swoje źródła, że Polska prawdopodobnie byłaby skłonna poprzeć sankcje na eksport tlenku glinu do Rosji. Dziennikarze prześledzili też drogę transportu surowca do rosyjskich hut. Okazuje się, że tlenek glinu, po przetworzeniu na aluminium, trafia do moskiewskiej spółki ASK i dalej – do producentów broni.Czytaj także: Siedem państw UE zwiększyło zakupy w Rosji. „Forma samosabotażu”Aughinish Alumina, zatrudniający kilkaset osób w rejonie Foynes, ostrzegał już wcześniej, że może zostać zmuszony do zamknięcia, jeśli jego eksport do Rosji zostanie zablokowany. Urzędnicy unijny rozważają opcję stopniowego ograniczania możliwości eksportu surowca z Irlandii do kremlowskiego przemysłu, dając zakładowi szansę na znalezienie innych rynków zbytu.