Ruch kolei dużych prędkości zawieszony. Dwa pociągi dużych prędkości zderzyły się w Hiszpanii. Do katastrofy doszło między miastami Los Yebenes i Urda w prowincji Toledo. Dziennik „ABC”, powołując się na obronę cywilną, doniósł, że zginęło 46 osób, jest też wielu rannych. Ruch kolei dużych prędkości jest zawieszony. Do tragedii doszło krótko po godzinie 9:00 czasu lokalnego na trasie łączącej Madryt z południową Andaluzją.Skład państwowego przewoźnika Renfe, który jechał z Madrytu w stronę Sewilli, zderzył się z pociągiem prywatnych linii Iryo, który podróżował w przeciwnym kierunku. Według źródeł w centrum alarmowym 112, AVE najechał na skład Iryo, który stał na torach.Telewizja RTVE podała, że zginęło co najmniej 10 osób. Taką liczbę ofiar śmiertelnych potwierdziły też lokalne władze. Dziennik „ABC”, powołując się na obronę cywilną, przekazał jednak, że w zderzeniu dwóch składów pasażerskich zabitych zostało 46 osób. Jeden z pasażerów, Miguel Ángel Pérez, relacjonował w rozmowie z TVE, że wypadek był „straszny, nie do opisania”. Mężczyzna jechał na końcu pociągu Renfe AVE. Kiedy doszło do uderzenia, podróżni próbowali trzymać się swoich siedzeń. – Udało nam się wydostać z wagonu, wybijając szyby – dodał Pérez. Zderzenie pociągów dużych prędkości w Hiszpanii. Zginęły dziesiątki osóbWedług informacji przekazanych przez służby ratunkowe, część wagonów spadła ze skarpy.Esther Padilla, rzeczniczka rządu regionalnego Kastylii-La Manchy, poinformowała, że jednym z pociągów podróżowało 147 pasażerów, w tym dziecko, a drugim – 397 osób.Na miejsce dotarły liczne ekipy ratownicze. Manuel Galan, burmistrz Urdy powiedział, że został poproszony o przygotowanie hali sportowej do pomocy rannym w katastrofie. Ministerstwo transportu i spółka Adif, odpowiedzialna za infrastrukturę kolejową, analizują hipotezę, zgodnie z którą przyczyną katastrofy mógł być „błąd ludzki pracownika Adif” podczas usuwania awarii głównego systemu sygnalizacji. Linia, na której wydarzył się wypadek, jest bardzo popularna wśród turystów, łączy stolicę z południowym wybrzeżem. Tragiczny rok na kolei w Hiszpanii. Druga katastrofa w ciągu kilku miesięcyTo już drugi tak tragiczny wypadek na torach w Hiszpanii w tym roku. Co najmniej 45 osób zginęło, a 170 zostało rannych, gdy 18 stycznia w Adamuz na południu kraju wykoleiły się dwa pociągi.Jeden ze składów, który kursował między Malagą a Madrytem, wypadł z torów, następnie zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka pociągiem z Madrytu do Huelvy. Na pokładzie obu składów było wtedy ok. 500 osób. Śledczy ustalili, że doszło do pęknięcia szyny. To najbardziej prawdopodobna przyczyna styczniowej katastrofy.CZYTAJ TEŻ: Wycieczkowiec zderzył się z kontenerowcami. Turyści musieli wracać do domu