Rekordowa frekwencja. Lokale wyborcze w Izraelu zostały zamknięte, a pierwsze sondaże exit poll wskazują na polityczny pat. Likud premiera Benjamina Netanjahu ma zdobyć 50 mandatów w 120-osobowym Knesecie – wynika z badania opublikowanego przez Channel 11. Żaden z dwóch głównych bloków nie ma jednak wyraźnej drogi do większości, która pozwoliłaby na utworzenie rządu. Według wstępnych wyników exit poll blok partii opozycyjnych wobec premiera Benjamina Netanjahu uzyskał przewagę nad obozem rządzącym. Sondaż stacji Channel 12 wskazuje, że blok Gadiego Eisenkota może zdobyć 52 mandaty w Knesecie, podczas gdy blok Netanjahu – 50. Żaden z obozów nie osiągnął jednak większości parlamentarnej, która wynosi 61 mandatów.Wyniki oznaczają, że mimo przewagi opozycji utworzenie nowego rządu pozostaje niepewne. O ostatecznym układzie sił mogą przesądzić mniejsze ugrupowania i negocjacje koalicyjne.Rekordowa frekwencja. Najwyższa od dekadJednym z najważniejszych wydarzeń wyborczego dnia była wysoka mobilizacja wyborców. Według Centralnej Komisji Wyborczej do godz. 22 frekwencja wyniosła rekordowe 77,7 procent – zagłosowało ponad 5 milionów 600 tysięcy obywateli. To najwyższy wynik o tej porze od 1999 roku.Tak duża frekwencja może mieć istotny wpływ na ostateczny podział mandatów. Szczególne znaczenie mają głosy młodych Izraelczyków, obywateli arabskich oraz społeczności ultraortodoksyjnych. Mobilizacja tych grup może zmienić układ sił między zwolennikami Netanjahu a jego przeciwnikami.Prawo do głosowania ma około 7,3 mln obywateli Izraela. Według szacunków Izraelskiego Instytutu Demokracji w tegorocznych wyborach po raz pierwszy mogło zagłosować około 640 tys. osób w wieku od 18 do 22 lat, czyli niemal 10 proc. elektoratu.Walka o władzę i ocena rządów NetanjahuWybory są kolejnym sprawdzianem dla Benjamina Netanjahu, najdłużej urzędującego premiera w historii Izraela. Łącznie sprawował on władzę przez 19 lat. Kampania koncentrowała się przede wszystkim na bezpieczeństwie państwa, praworządności i kondycji izraelskich instytucji demokratycznych.Rywalizacja przebiegała między obozem popierającym obecnego premiera a ugrupowaniami dążącymi do odsunięcia go od władzy. Choć różnice polityczne są istotne, same wyniki poszczególnych partii nie wystarczą do określenia, kto obejmie rządy. Kluczowy będzie rozkład mandatów i gotowość mniejszych ugrupowań do zawierania koalicji.Kto utworzy nowy rząd?O tym, komu zostanie powierzona misja utworzenia rządu, zdecyduje prezydent Izraela Icchak Herzog po konsultacjach z partiami parlamentarnymi. Nie musi wskazać lidera największego ugrupowania. Znaczenie będzie miała przede wszystkim ocena, kto ma największe szanse na zebranie większości parlamentarnej.Jeśli wyniki exit poll potwierdzą się w oficjalnym podliczeniu głosów, Izrael może stanąć przed kolejnymi trudnymi negocjacjami koalicyjnymi. Nawet zwycięstwo największej partii nie gwarantuje bowiem jej liderowi objęcia stanowiska premiera.Czytaj także: Najważniejsze wybory od lat. Czy Izraelczycy odsuną Netanjahu od władzy?