Żona zgłosiła zaginięcie. 30-letni turysta z Niemiec został znaleziony martwy na Seszelach na wyspie La Digue. Mężczyzna wyszedł wieczorem z hotelu, by odnaleźć pozostawione na plaży okulary do pływania. Już nie wrócił. Według informacji przekazanych przez policję turysta opuścił hotel około godziny 21:00 czasu lokalnego.Tragiczny finał poszukiwań na Seszelach. Nie żyje 30-letni turysta z NiemiecKiedy przez dłuższy czas nie wracał, żona zgłosiła zaginięcie. Poszukiwania zakończyły się tragicznie. Ciało 30-latka odnaleziono na skalistym terenie w pobliżu szlaku turystycznego prowadzącego do plaży Anse Coco.Okoliczności śmierci Niemca nie zostały dotąd wyjaśnione. Policja wszczęła postępowanie.Z dostępnych informacji wynika, że para przyjechała na Seszele 25 października. Ich krótki pobyt miał zakończyć się 28 października.Seszele to archipelag na Oceanie Indyjskim, położony około 1800 kilometrów od wybrzeży Kenii. Kraj przyciąga turystów turkusową wodą, rafami koralowymi i jasnymi, piaszczystymi plażami. La Digue, jedna z wysp archipelagu, zajmuje około 10 kilometrów kwadratowych i liczy około 2 tys. mieszkańców.Czytaj także: Ucieczka jak z filmu. Trwa obława za mordercą skazanym na dożywocie